Robert Wolański we wzruszającym wpisie o Agnieszce Maciąg. „Ta podróż ciągle trwa. Chociaż dziś inaczej. Bez Niej"
Na profilu Agnieszki Maciąg pojawił się tajemniczy i pełen emocji wpis autorstwa Roberta Wolańskiego. Fotograf opowiedział o wspólnych podróżach, duchowych poszukiwaniach i głębokiej tęsknocie. Słowa, które poruszają do głębi, są nie tylko wspomnieniem, ale i zaproszeniem do duchowej refleksji.

Na oficjalnym profilu Agnieszki Maciąg pojawił się poruszający wpis opublikowany przez jej męża, fotografa Roberta Wolańskiego. Emocjonalny post pełen wspomnień i duchowych refleksji dotyczy ich wspólnej pasji – podróży.
Podróż, która nigdy się nie kończy. Duchowe wspomnienia Roberta Wolańskiego
Przypomnijmy, że Agnieszka Maciąg zmarła 27 listopada 2025 roku. Jej śmierć poruszyła rzesze fanów, przyjaciół i gwiazdy, które ceniły jej duchową mądrość i życiową autentyczność. Od 2010 roku była żoną Roberta Wolańskiego. Teraz to właśnie on przypomina o ich wspólnym dziedzictwie – nie tylko miłości, ale i filozofii życia opartej na podróży, doświadczaniu i rozwoju. „Wczoraj byłem większość dnia w podróży. A My podróżowaliśmy od zawsze. Odkąd się poznaliśmy, ciągnęło nas w miejsca, które chcieliśmy zobaczyć. Razem", zaczął.
Robert Wolański opowiedział również o ich spontanicznych wypadach, takich jak ten do Madrytu, który rozpoczął się jednym pytaniem zadanym przez Agnieszkę: „Co ty na to, żebyśmy jutro polecieli do Madrytu?".

Mąż Agnieszki Maciąg wspomina ukochaną
Z wpisu bije głęboka tęsknota, ale i wdzięczność za przeżyte chwile. Fotograf wspomina również wyjątkową podróż do Francji i Włoch z ich córką Helenką, która miała wówczas 5 lat. To właśnie wtedy – jak podkreśla – zaczęła się ich najgłębsza podróż: do wnętrza siebie, w poszukiwaniu sensu i duchowego piękna. „Ta podróż ciągle trwa. Chociaż dziś inaczej. Bez Niej. Ale wciąż szukam piękna, mądrości i siebie. Zamknęła oczy. Dotknęła swojego serca i w ciszy podziękowała za drogę, którą przebyła. Poczuła, że ta droga ją prowadzi, że ta droga ją uczy. W tej krótkiej chwili poczuła, że ona sama stała się podróżą", dodał.
Na końcu fotograf zachęca do sięgnięcia po książkę Agnieszki Maciąg „Rozmaryn i róże", w której modelka dzieli się refleksjami o podróżach i duchowości.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Agnieszka Maciąg zaszła w ciążę po czterdziestce, paraliżował ją strach. Dziś uspokaja inne kobiety
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
