Rodzina jest dla niej całym światem. Małgorzata Socha zachwyciła fanów uroczym kadrem z bliskimi
W świecie, który goni za sukcesem, ona wybiera to, co naprawdę ważne. Małgorzata Socha, otoczona miłością bliskich, pokazuje, że święta to nie perfekcyjne dekoracje, lecz obecność, ciepło i wspólny śmiech przy stole. Jej rodzinne zdjęcie z drugiego dnia Bożego Narodzenia to obraz prawdziwego szczęścia.

W świecie blasku fleszy i napiętych grafików zdjęciowych, Małgorzata Socha na święta wybiera ciszę, ciepło i bliskość. Z dala od czerwonych dywanów, zbliża się do tego, co najważniejsze - do rodziny. Jedno zdjęcie, opublikowane w świąteczny poranek, mówi więcej niż setki słów. Pokazuje dom, w którym pachnie choinką, słychać śmiech dzieci i bije serce, które kocha bezwarunkowo. To tam, w domowym zaciszu, aktorka odnajduje prawdziwą magię Bożego Narodzenia.
Rodzinne święta Małgorzaty Sochy: bez pośpiechu i z sercem
Nie chodzi o wystawne kolacje, idealnie zapakowane prezenty i długie listy obowiązków. Dla Małgorzaty Sochy liczy się coś zupełnie innego — bliskość, czułość, rozmowy, których nie przerywa telefon i czas, który płynie bez pośpiechu. Aktorka, znana z licznych ról filmowych i serialowych, ale również z ciepła, które bije z każdego jej publicznego wystąpienia, po raz kolejny dała swoim fanom dowód, że to właśnie rodzina jest centrum jej świata. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia opublikowała na Instagramie urokliwe zdjęcie z bliskimi.
Choć Małgorzata Socha rzadko mówi o swoim życiu prywatnym, wiadomo, że od lat tworzy udany związek z Krzysztofem Wiśniewskim. Razem wychowują trójkę dzieci – Zosię, Barbarę i Stanisława. Zakochani starają się, by dom był miejscem miłości, radości i wzajemnego szacunku. Wspólnie pielęgnują rytuały, które budują rodzinne więzi. Święta są jedną z tych okazji, kiedy ich zgrana relacja błyszczy najpełniej.
Sprawdź też: Małgorzata Socha o swoich dzieciach: „Serce mi po prostu ściskało”. Dla ich dobra zrezygnowała z tego, co kocha
„Drugi dzień świąt. Bez pośpiechu, bez planu. Wspólny czas, domowe rozmowy i chwile, które zostają na długo. Życzę wam jeszcze więcej spokoju — na te dni i na wszystko, co przed nami. Wesołych Świąt”, napisała pod fotografią.
To, co wyróżnia Małgorzatę Sochę, to nie tylko profesjonalizm i klasa, ale autentyczność. Aktorka potrafi dzielić się emocjami w sposób, który porusza. Jej świąteczne życzenia to nie tylko słowa, to przekaz pełen ciepła i wdzięczności. W komentarzach zaroiło się od ciepłych słów i życzeń. Fani nie szczędzą komplementów rodzinie, a niektórzy zwracają uwagę na podobieństwo dzieci do słynnej mamy. „Ach! Jak Dzieciaczki są do Pani podobne”, „Urocza rodzinka. To magiczny czas spędzany z najbliższymi”, „Piękna Rodzinka”, „Buziaki dla was i moich ulubionych dzieciaków!!!”, czytamy.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Święta w domu Małgorzaty Sochy: gwarno, rodzinnie i... idealnie
Małgorzata Socha celebruje każdą chwilę tego wyjątkowego czasu. Z dziecięcą radością i ogromnym zaangażowaniem bierze na siebie rolę gospodyni Wigilii, planując wszystko z wyprzedzeniem. Dla niej święta to nie obowiązek, lecz najpiękniejszy rytuał miłości i bliskości.
„Organizuję wigilię i bardzo to lubimy. Dzieci się bardzo cieszą i mają wielką frajdę z tego powodu. Lubimy, jak jest dom pełen ludzi, kiedy ten dom żyje, więc czekamy na naszą rodzinę z utęsknieniem. Będzie ciasno, ale u siebie. Jest nas dużo, więc myślę, że będzie super ”, opowiadała jakiś czas temu w rozmowie z Plejadą.


Rodzina jest dla Małgorzaty Sochy całym światem
Małgorzata Socha to nie tylko ceniona aktorka i ulubienica widzów, ale przede wszystkim kobieta, która świadomie wybrała miłość, bliskość i obecność jako fundament swojego życia. W szczerym, emocjonalnym wywiadzie dla magazynu VIVA! w 2020 roku wyznała, że jej priorytety są od lat niezmienne – najpierw dzieci, partner Krzysztof Wiśniewski, dopiero później kariera.
Nie kryje dumy z tego, że była i jest obecna w życiu swoich dzieci. Z rozbrajającą otwartością mówi o spełnieniu, które odnalazła w macierzyństwie i rodzinie. Nie żałuje żadnego wyboru, nie tęskni za niespełnionymi ambicjami. Wręcz przeciwnie z dojrzałością i spokojem opowiada o szczęściu, które nie ma nic wspólnego z blichtrem show-biznesu.
„Mam od dawna poukładane priorytety. Na pierwszym miejscu są dzieci, Krzysiek, a praca na dalszym. Zawsze zależało mi na tym, żeby mieć rodzinę. Dzisiaj, mając troje dzieci, mogę ci z ręką na sercu powiedzieć, że cieszę się, że nie przespałam ważnych momentów w życiu. Mam 40 lat, jestem spełniona jako mama, jako żona i jako aktorka. We wszystkich aspektach. I cieszę się, że mając tyle lat, ile mam, nie siedzę sama przy stoliku w kawiarni i nie żalę się przyjaciółkom, że mam karierę, ale nie mam rodziny”, mówiła Katarzynie Piątkowskiej.
Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!
