Ryszard Rynkowski stanie przed sądem. Grozi mu więzienie. Nowe szczegóły głośnej sprawy
Ryszard Rynkowski stanie przed sądem po kolizji drogowej, do której doszło 14 czerwca ubiegłego roku. Badania wykazały 1,84 promila alkoholu w jego organizmie. Prokuratura postawiła mu dwa zarzuty. Wokalista odpowie zarówno za wykroczenie, jak i za przestępstwo. W grę wchodzi kara finansowa, ograniczenie wolności, a nawet do 3 lat więzienia.

Miniony rok był dla Ryszarda Rynkowskiego wyjątkowo trudny i dramatyczny. Po nagłej śmierci 52-letniej żony artysta musi zmierzyć się także z poważnymi problemami prawnymi. W związku z kolizją drogową z 14 czerwca ubiegłego roku i badaniem, które wykazało 1,84 promila alkoholu w jego organizmie, wokalista stanie przed sądem. Prokuratura postawiła mu dwa zarzuty, a w najpoważniejszym scenariuszu grozi mu nawet 3 lata więzienia.
Kolizja drogowa Ryszarda Rynkowskiego w drodze do Opola
Zdarzenie, które doprowadziło do poważnych problemów prawnych Ryszarda Rynkowskiego, miało miejsce 14 czerwca ubiegłego roku. Tego dnia artysta miał pojawić się na Festiwalu w Opolu, gdzie zaplanowano jego udział w benefisie Jacka Cygana. Do Opola jednak nie dotarł. Wcześniej uczestniczył w kolizji drogowej, do której doszło niedaleko miejsca jego zamieszkania.
Ryszard Rynkowski poruszał się swoim samochodem i uderzył w inny pojazd. Poszkodowany kierowca rozpoznał znanego wokalistę. Gdy na miejsce przyjechała policja, muzyka nie było już w aucie. Funkcjonariusze odnaleźli go w jego domu.
1,84 promila alkoholu i stanowisko biegłych
Podczas interwencji policji przeprowadzono badanie trzeźwości. Wynik wskazał 1,84 promila alkoholu w organizmie Ryszarda Rynkowskiego. Artysta tłumaczył, że alkohol spożył już po kolizji drogowej. Ta wersja wydarzeń została jednak zweryfikowana.
Do sprawy powołano biegłych z Modus Spectrum Centrum Badań Kryminalistycznych w Szczecinie. Eksperci przekazali swoje ustalenia Prokuraturze Rejonowej w Brodnicy. Jak wynika z informacji podawanych w źródłach, opinia biegłych nie potwierdziła wersji przedstawionej przez muzyka. To właśnie te ustalenia stały się kluczowe dla dalszego biegu postępowania.
Dwie sprawy sądowe i konkretne zarzuty
Sprawa Ryszarda Rynkowskiego ma dwa odrębne wątki. Pierwszy dotyczy wykroczenia z artykułu 86, paragrafu 2 kodeksu wykroczeń. Chodzi o spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka.
Jak informuje „Super Express”, 9 kwietnia Ryszard Rynkowski ma odpowiadać przed sądem właśnie za ten czyn. Przepisy przewidują w takim przypadku możliwość orzeczenia kary aresztu do 30 dni, ograniczenia wolności lub grzywny nie mniejszej niż 2500 złotych.
Druga sprawa jest znacznie poważniejsza. Prokuratura oskarżyła wokalistę również o przestępstwo z artykułu 178, paragrafu 1. Przepis ten zaostrza odpowiedzialność karną kierowców, którzy prowadzili pojazd w stanie nietrzeźwości.
CZYTAJ TEŻ: Ostatnie pożegnanie żony Ryszarda Rynkowskiego. Słowa księdza poruszają. Trudno powstrzymać łzy
Grożą mu nawet 3 lata więzienia
W przypadku drugiego zarzutu konsekwencje mogą być wyjątkowo surowe. Z relacji „Super Expressu” wynika, że Ryszardowi Rynkowskiemu grozi kara do 3 lat więzienia. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych nawet do 15 lat. Ostateczne decyzje zapadną po rozpatrzeniu obu spraw.
Trudny powrót na scenę po śmierci żony
Problemy prawne zbiegły się w czasie z osobistą tragedią artysty. W połowie września ubiegłego roku zmarła nagle jego 52-letnia żona. Po tych wydarzeniach Ryszard Rynkowski wycofał się z koncertowania.
Na scenę powrócił 31 stycznia. Występ nie przebiegł jednak zgodnie z planem. Muzyk miał problemy z chodzeniem i śpiewaniem, a koncert nie został dokończony. Na scenie mówił, że ostatni rok był dla niego bardzo ciężki.
Do sytuacji odniósł się w rozmowie z „Faktem” menedżer artysty Bogdan Zep, który powiedział:
„Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona… Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek”.
Jak przekazano, decyzje dotyczące kolejnych koncertów uzależnione są od stanu zdrowia muzyka.
Zobacz też: Tego nikt się nie spodziewał. Uwielbiany muzyk usłyszał poważne zarzuty. Grozi mu do trzech lat więzienia

Źródła: se.pl, plotek.pl