Reklama

Choć ich miłość się zakończyła, historia Sylwii Grzeszczak i Libera wciąż trwa. Po niemal dziewięciu latach małżeństwa rozstali się w ciszy i z klasą. Dziś, już nie jako para, lecz jako dojrzali ludzie, rodzice i współpracownicy, wspólnie stają na scenie, a ich więź zachwyca dojrzałością, szacunkiem i troską o największy skarb: córkę Bognę. W najnowszym wywiadzie Sylwia Grzeszczak opowiadała o relacji z byłym partnerem po rozstaniu.

Sylwia Grzeszczak i Liber: rozstali się z klasą, we wzajemnym szacunku

To była wiadomość, która wstrząsnęła fanami i rozgrzała media do czerwoności. W 2023 roku Sylwia Grzeszczak i Marcin „Liber” Piotrowski ogłosili koniec swojej relacji. Ich miłość się skończyła, ale nie zgasło to, co zbudowali przez lata — głęboka więź i szacunek. Na zawsze połączyła ich ukochana córeczka, Bogna, która przyszła na świat w 2015 roku. Choć artyści rozstali się jako para, na scenie wciąż tworzą zgrany duet.

Trasa koncertowa Sylwii Grzeszczak „Było sobie marzenie” była nie tylko muzycznym spełnieniem, ale też emocjonalnym powrotem do przeszłości. Na scenie towarzyszył jej… były mąż. Kamery programu „Halo tu Polsat” zajrzały tam, gdzie magia nabiera kształtów – za kulisy koncertu Sylwii Grzeszczak w krakowskiej Tauron Arenie. Pośród emocji, przygotowań i świateł reflektorów artystka otworzyła się na temat relacji z Liberem.

Czytaj też: Zakończyła związek po 24 latach; zdradza, jaki ma dziś kontakt z ex-partnerem. Oboje budują życie od nowa

28.12.2019 Warszawa Sylwia Grzeszczak i Liber
28.12.2019 Warszawa Sylwia Grzeszczak i Liber Artur Zawadzki/REPORTER

Sylwia Grzeszczak o relacji z Liberem po rozstaniu

Z czułością, ale i ogromną dojrzałością Sylwia Grzeszczak mówi o tym, co dla niej najważniejsze. Ich córka: ukochana, jedyna, najcenniejsza. Centrum wspólnego życia. To właśnie dla niej warto budować mosty, pielęgnować porozumienie i nie zrywać więzi. W jej słowach słychać spokój, siłę i przekonanie, że jeśli dwoje ludzi potrafi wznieść się ponad wszystko, mogą razem tworzyć coś naprawdę wartościowego, nawet po rozstaniu.

„Uważam, że mając dziecko, jest to bardzo ważne. Mamy wspólnie naszą najukochańszą na świecie, jedyną córkę. (...) Zresztą fajnie, że tak jest — cały czas współpracujemy ze sobą i myślę, że to się nie zmieni. Zresztą czemu miałoby być inaczej? Jeżeli ludzie są dojrzali w jakimś stopniu, to naprawdę można zrobić wiele wspaniałych rzeczy”, mówiła w rozmowie z Halo tu Polsat.

Liber podkreślił z kolei, że rozmowa i zrozumienie to klucz do dobrej relacji po rozstaniu. Dla niego to naturalne, zwłaszcza gdy w grę wchodzi wspólna historia i współpraca. „Tak powinno być po prostu. Mogę życzyć wielu osobom tego samego, bo trzeba rozmawiać, trzeba się dogadywać. Tym bardziej że ta muzyka jest czymś, co ludzie kochają w tym zestawieniu więc... O to jesteśmy”, wyznał za kulisami koncertu w krakowskiej Tauron Arenie w rozmowie z Kamilą Ryciak.

Czytaj też: Enrique Iglesias po raz czwarty został ojcem, dzieci i ukochana są jego najcenniejszym skarbem. Teraz zachwycił fanów

Sylwia Grzeszczak, Liber, 2019
Sylwia Grzeszczak, Liber, 2019 TRICOLORS/East News

Sylwia Grzeszczak o nowych marzeniach i planach

Kraków był szóstym przystankiem na trasie Sylwii Grzeszczak i zarazem jednym z najbardziej symbolicznych momentów tej muzycznej podróży. Zamknięcie trasy koncertowej to dla artystki nie koniec, a początek kolejnego rozdziału. Choć po powrocie do domu pozwala sobie na chwilę oddechu, już wtedy w myślach układa nowy plan.

W rozmowie z „Halo tu Polsat” przyznała, że pewne marzenie, które nosi w sercu, jest jej największym. Dziś, jako dojrzała artystka, potrafi słuchać siebie i mądrze łączyć scenę z życiem prywatnym. To jej czas i zamierza go wykorzystać do końca. „Nie mogę wam tego powiedzieć, ale na pewno to marzenie jest bardzo duże. Gdziekolwiek to się stanie, w jakimkolwiek miejscu, to jest to potężne”, zapowiadała.

Życzymy wszystkiego dobrego!

Sylwia Grzeszczak, Viva! 17/2023
Sylwia Grzeszczak, Viva! 17/2023. Fot. Mateusz Stankiewicz/SameSame
Reklama
Reklama
Reklama