Tak Trump pokazał światu, że to wieczór Melanii. Ten szczegół zauważył każdy
29 stycznia 2026 roku Waszyngton zamienił się w czerwony dywan, na którym dominowała elegancja i prestiż. To właśnie tam odbyła się uroczysta premiera filmu dokumentalnego zatytułowanego po prostu "Melania", poświęconego pierwszej damie USA.

Na światowej premierze dokumentu o Melanii Trump to nie tylko film przyciągnął uwagę – media mówiły także o gestach jej męża. Donald Trump w pełen klasy sposób podkreślił, kto był tego wieczoru w centrum uwagi – i zrobił to tak, że nikt nie mógł przejść obojętnie.
Melania Trump w centrum uwagi. Premiera filmu o Pierwszej Damie USA
Melania Trump, choć znana z powściągliwości i dystansu wobec mediów, tego wieczoru emanowała pewnością siebie i wdziękiem. Jej stylizacja była nie tylko klasyczna, ale też pełna mocy – symboliczna dla kobiety, która sama staje się bohaterką filmowej opowieści. Podczas krótkiego przemówienia podziękowała ekipie twórców, mężowi i widzom, którzy chcą poznać jej historię z nowej perspektywy. Film ma na celu ukazanie nieznanej twarzy Melanii – nie tylko jako żony prezydenta, ale jako kobiety z własnym głosem i misją społeczną.
Dokument „Melania” to produkcja odsłaniają kulisy 20 dni poprzedzających powrót Donalda Trumpa do Białego Domu w 2025 roku z perspektywy jego żony. Wstępne recenzje są mieszane, ale jedno jest pewne – film nie pozostawia nikogo obojętnym.
Donald Trump i gest wobec żony podczas premiery
Choć uwagę przyciągała przede wszystkim bohaterka dokumentu, to Donald Trump wykonał gest, który nie umknął nikomu. Podczas sesji zdjęciowej i krótkiego przemówienia, prezydent USA w subtelny, ale bardzo wymowny sposób wskazywał dłonią na żonę. To symboliczny ruch, jakby chciał całemu światu przypomnieć: "To ona jest dziś gwiazdą".

W rozmowie z dziennikarzami nie szczędził jej komplementów, podkreślając wysiłek włożony w realizację filmu: "Jestem z niej dumny. Wykonała świetną pracę. Takie przedsięwzięcie nie jest łatwe" – powiedział. Gest ten szybko obiegł media społecznościowe i stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów wieczoru.
