Tak wyglądała ostatnia rozmowa Agnieszki Maciąg z mężem. Wzruszenie odbiera głos
Robert Wolański, mąż zmarłej pod koniec listopada 2025 roku Agnieszki Maciąg, opublikował poruszający wpis. Wspomniał w nim ich ostatnią rozmowę, która była pełna miłości, wiary i akceptacji. Przed śmiercią Agnieszka Maciąg mówiła o szczęściu, rodzinie i potrzebie odpoczynku.

Śmierć Agnieszki Maciąg poruszyła tysiące jej czytelników, fanów i bliskich. Znana modelka, autorka książek o duchowości i świadomym życiu, odeszła pod koniec listopada 2025 roku. Najbardziej dotknęło to jej rodzinę – męża Roberta Wolańskiego, córkę Helenę oraz syna Michała. Po jej odejściu Robert Wolański postanowił kontynuować obecność żony w sieci, dzieląc się osobistymi wspomnieniami. W jednym z ostatnich wpisów wyznał, co Agnieszka powiedziała mu tuż przed śmiercią. To poruszające słowa, które ukazują siłę ich miłości i jej wewnętrzny spokój.
Agnieszka Maciąg zmarła w listopadzie 2025 roku
Agnieszka Maciąg – modelka, pisarka i autorka bestsellerowych książek o samorozwoju – zmarła pod koniec listopada 2025 roku po walce z chorobą nowotworową. Jej odejście było wstrząsem dla rzeszy fanów, ale przede wszystkim dla najbliższych: męża Roberta Wolańskiego, 14-letniej córki Heleny oraz syna Michała z poprzedniego związku. Została pochowana w połowie grudnia na warszawskich Powązkach.
Robert Wolański przytoczył ostatnie słowa żony
W jednym z najnowszych wpisów na Instagramie Agnieszki Maciąg, który prowadzi obecnie jej mąż, Robert Wolański podzielił się najintymniejszym wspomnieniem. Opisał ostatnią rozmowę z żoną, w której wyznała mu, że odchodzi z poczuciem szczęścia i spełnienia.
„Pod koniec mówiła, że mieliśmy piękne życie. Żebym pamiętał o szczęściu w dalszym naszym – moim i Heleny – życiu. Mówiła, że jest wypełniona szczęściem. Że tyle zrobiła. Że chce odpocząć” – napisał wzruszony Wolański.


„Pękało mi serce” – poruszające wspomnienie męża
Robert Wolański nie krył emocji w swoim wpisie. Podkreślił, że mimo nieuchronności odejścia, żona odchodziła z uśmiechem. „Ale słowo ‘szczęście’ i uśmiech na jej twarzy ciągle były obecne. Nie mogłem w to uwierzyć. Pękało mi serce, a jednocześnie uśmiechaliśmy się do siebie” – wspominał.
Te słowa odbiły się szerokim echem wśród fanów i przyjaciół Maciąg. Ich miłość, trwająca prawie 30 lat, pozostaje symbolem niezwykłej więzi, jaką dzielili.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Duchowe przesłanie Agnieszki Maciąg
W ostatnich chwilach Agnieszka Maciąg podkreślała znaczenie duchowości i akceptacji. „Szczęście to pogodzenie się z przeszłością i akceptacja tego, co jest, aby przyszłość mogła rozwijać się zgodnie z boskim planem” – mówiła.
Według relacji Roberta Wolańskiego, żona wielokrotnie powtarzała słowa „kocham” i „dziękuję”. Wskazywała, że prawdziwe szczęście to czas, w którym okazujemy sobie miłość i jesteśmy razem świadomie.
Czytaj również: Mąż Agnieszki Maciąg ujawnił nieznane kulisy związku. Wspomniał o separacji i rocznej rozłące
Profil Agnieszki Maciąg żyje dalej dzięki mężowi
Po śmierci żony Robert Wolański zobowiązał się do dalszego prowadzenia jej profilu w mediach społecznościowych. Dzieli się tam nie tylko osobistymi wspomnieniami, ale również fragmentami jej książek.
W trudnym dla niego czasie świąt, dzielił się refleksjami o miłości, bliskości i lekcjach, jakie pozostawiła po sobie Agnieszka. Sam przyznał, że wrócił do lektury jej książek, by lepiej zrozumieć i celebrować życie – także w obliczu bólu i straty.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.