To było jej pożegnanie z publicznością. Bożena Dykiel w Łodzi wzruszyła wszystkich
To miał być jeden z wielu uroczystych momentów w jej długiej karierze. 2 lipca 2025 r. w Łodzi Bożena Dykiel stanęła przed publicznością, uśmiechnięta i wzruszona, nie szczędząc ciepłych słów. Dziś, gdy wiadomość o jej śmierci w wieku 77 lat obiegła media społecznościowe, tamten wieczór nabiera zupełnie innego znaczenia.

To był wieczór pełen wzruszeń, oklasków i pięknych słów. 2 lipca 2025 r. w Łódzkiej Alei Gwiazd na ul. Piotrkowskiej Bożena Dykiel po raz ostatni pojawiła się publicznie. Tego dnia odsłonięto 105. gwiazdę z jej nazwiskiem, a po uroczystości odbył się pokaz filmu „Wyjście awaryjne” z jej główną rolą. Dziś, gdy wiemy już, że aktorka zmarła w wieku 77 lat, tamte chwile poruszają jeszcze mocniej i zostają w pamięci jako symboliczne pożegnanie z publicznością.
Bożena Dykiel – wyjątkowy dzień w Łodzi
To był dzień pełen emocji. 2 lipca 2025 r. Bożena Dykiel pojawiła się w Łodzi, by odebrać jedno z najpiękniejszych wyróżnień w swojej karierze. W łódzkiej Alei Gwiazd na ul. Piotrkowskiej odsłonięto 105. gwiazdę z jej nazwiskiem. Uroczystość została zorganizowana na jej cześć, a publiczność przywitała aktorkę gorąco i entuzjastycznie.
Nie brakowało wzruszeń, kwiatów i wspólnych zdjęć. Bożena Dykiel znalazła się w gronie takich sław jak m.in.: Andrzej Seweryn, Agata Kulesza oraz Jan Machulski. Dla wielu obecnych był to moment symboliczny – uhonorowanie artystki, która przez ponad 50 lat była obecna na wielkich i małych ekranach.
Dziś wiemy, że było to jej ostatnie publiczne wystąpienie.

Wzruszające słowa do publiczności
Podczas uroczystości Bożena Dykiel przemówiła do zgromadzonych. Nie kryła emocji i nawiązała do swojej młodości spędzonej w mieście.
– Dziękuję za to, że zaprosiło mnie miasto mojej młodości, kiedy mi się wszystko chciało chcieć. Przecież to jest najważniejsze. Żeby chciało nam się chcieć, a nawet powariować – mówiła.
Była pogodna, autentyczna i – jak zawsze – pełna energii. Nawet podczas tak podniosłej uroczystości potrafiła żartować. Zdjęcia z tego dnia dziś ściskają za serce.
Czytaj także: Nie tylko wybitna aktorka. Bożena Dykiel prywatnie była mamą, która miała jeden cel
Pokaz filmu „Wyjście awaryjne”
Po odsłonięciu 105. gwiazdy odbył się pokaz filmu „Wyjście awaryjne” z Bożeną Dykiel w roli głównej. To właśnie ta produkcja towarzyszyła finałowi jej ostatniego publicznego wystąpienia.
Publiczność mogła jeszcze raz zobaczyć ją na ekranie – w roli, która na stałe zapisała się w pamięci widzów. Tego dnia wszystko było poświęcone jej twórczości i dorobkowi artystycznemu.
„To było ostatnie spotkanie”. Poruszający wpis Łukasza Maciejewskiego
W mediach społecznościowych głos zabrał również dziennikarz Łukasz Maciejewski, który wspominał swoje spotkanie z aktorką w Łodzi.
„Nie żyje Bożena Dykiel.
Bożena: ten żywioł, ta witalność, dołeczki i uśmiech.
Jak to tak.”
Dziennikarz przypomniał, że w lipcu zeszłego roku prowadził z Bożeną Dykiel spotkanie w Łodzi, kiedy odsłaniała swoją dłoń na Piotrkowskiej. Jak napisał, cały dzień spędzili razem – z aktorką i jej mężem Ryszardem Kirejczykiem, nazywanym przez nią „Panem Rysiem”.
„Podejrzewam, że było to ostatnie publiczne spotkanie z aktorką. Bardzo była wzruszona, bardzo szczęśliwa” – podkreślił.
Maciejewski przywołał również słowa, które padły podczas rozmowy w EC1:
„Wszystko jest ważne, i role, i splendory, i Wajda, i inni, ale dla mnie najważniejsze jest to, żeby rodzina była zdrowa i odżywiona, żeby zrobić dobre jedzonko mężowi i urobić się po pachy w ogrodzie. To jest moje credo. Żeby wszystko ze wszystkim połączyć. Da się? Mnie się udało”.
Jak dodał, opisał tamto łódzkie spotkanie na Facebooku i wzmocnił je zdjęciami. „Szał z komentarzami. Była tak bardzo przez wszystkich kochana” – napisał.
Wysłał te komentarze aktorce. Odpisała mu: „Kochany Łukaszu, dzięki za tyle miłości i szczęścia! Nie spodziewałam się! To mnie zachwyciło”.
Dziennikarz wspomniał także, że ostatni raz widział ją w Gdyni, na ostatnim festiwalu w Gdyni. „Podszedłem w ostatnim dniu do jej stolika, usiadła z boku, z Panem Rysiem oczywiście, z dala od zgiełku, i miałem, nie ukrywam, takie myśli, że rozmawiamy po raz ostatni, przytulamy się do siebie po raz ostatni. Że „do widzenia” jest naprawdę „do widzenia”” – wyznał.
„Czuliśmy, że nie jest dobrze. Przestrzegał „Pan Rysio”. A jednak poczucie, że jej nie ma, że jej nie będzie, to jest dla mnie jakaś wielka smuta” – zakończył.

Bożena Dykiel nie żyje. Informacja pojawiła się w piątkowy poranek
W piątkowy poranek w mediach społecznościowych pojawiła się niezwykle smutna wiadomość. Bożena Dykiel odeszła w wieku 77 lat. Pożegnalny wpis jako pierwszy opublikował ksiądz Andrzej Luter.
W ostatnich miesiącach nie była aktywna zawodowo i nie pokazywała się publicznie. Dlatego właśnie ostatnie publiczne wystąpienie Bożeny Dykiel z 2 lipca 2025 r. w Łódzkiej Alei Gwiazd na ul. Piotrkowskiej dziś nabiera szczególnego znaczenia. To tam po raz ostatni spotkała się z publicznością – w blasku fleszy, wśród oklasków i ciepłych słów.
Czytaj też: Upadła podczas zdjęć, potem przeszła operację. "Wiedziałam, że mam wadę serca, ale dalej żyłam jak wariatka"
