Wdowiec po Bogumile Wander apelował o pomoc podczas samotnego rejsu. Nie do wiary, co zrobili internauci
87-letni Krzysztof Baranowski, wdowiec po Bogumile Wander, wyruszył w samotny rejs dookoła świata. Podczas wyprawy przyznał, że musi drastycznie oszczędzać energię i ograniczać kontakt ze światem. Jego słowa wywołały ogromne emocje. Po publikacji wywiadu zrzutka gwałtownie przyspieszyła i przekroczyła zakładany cel.

87-letni Krzysztof Baranowski, wdowiec po Bogumile Wander, podczas samotnego rejsu dookoła świata znalazł się w trudnej sytuacji. W trakcie wyprawy poinformował o konieczności drastycznego oszczędzania energii na jachcie i ograniczania kontaktu ze światem. Te informacje szybko obiegły media i wywołały poruszenie wśród internautów, którzy masowo ruszyli z pomocą finansową.
Krzysztof Baranowski wyruszył w trzeci samotny rejs dookoła świata
Po śmierci Bogumiły Wander Krzysztof Baranowski wrócił do żeglarstwa. W listopadzie 2025 r. 87-letni kapitan wyruszył z Teneryfy, z mariny San Miguel, w swój trzeci samotny rejs dookoła świata. Była to wyprawa o wyjątkowym znaczeniu osobistym.
Rejs odbywa się na oceanie, z postojami w portach, a kapitan realizuje go samotnie.
Problemy finansowe podczas rejsu. Padły mocne słowa
W trakcie wyprawy Krzysztof Baranowski zaczął publicznie mówić o problemach, z jakimi się mierzy. W rozmowie z „Faktem” przyznał, że musi oszczędzać energię na jachcie.
— „Dla oszczędności prądu wyłączyłem lodówkę. Jeśli została jeszcze jakaś butelka białego wina — będę pił ciepłe” — mówił kapitan.
Dodał również, że ogranicza łączność ze światem:
— „Dla oszczędności prądu wyłączam Starlink, czyli ograniczam kontakt ze światem”.
Zobacz też: Dramatyczny apel wdowca po Bogumile Wander. Internauci ruszyli z pomocą

„Szczodrość na zrzutce się skończyła” – te słowa poruszyły internautów
W tej samej rozmowie Krzysztof Baranowski nie krył rozgoryczenia sytuacją finansową:
— „Nie mogę utrzymywać kosztownej łączności, bo szczodrość na zrzutce się skończyła” — powiedział.
Te słowa wywołały ogromne poruszenie. Po publikacji wywiadu reakcja była natychmiastowa. Zbiórka pieniędzy nagle przyspieszyła, a na konto kapitana wpłynęło dodatkowe 50 tys. zł.
Zrzutka przekroczyła 100 tys. zł i sięgnęła ponad 131 tys. zł
Planowany cel zbiórki wynosił 100 tys. zł, jednak został znacznie przekroczony. Najpierw suma wpłat sięgnęła ponad 127 tys. zł, a następnie wzrosła do ponad 131 tys. zł, co oznaczało 131 procent celu.
Dzięki temu Krzysztof Baranowski może kontynuować rejs dookoła świata bez konieczności dalszego drastycznego ograniczania funkcjonowania jachtu.
Pod zrzutką szybko zaczęły pojawiać się komentarze dołączane do wpłat, w których internauci nie tylko przekazywali pieniądze, ale też okazywali wsparcie i emocje. Pisali m.in. „Stopy wody pod kilem!”, „Powodzenia Kapitanie!”, „Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki” czy „Ahoj Panie Kapitanie!”. Wiele osób podkreślało osobisty wymiar wsparcia, dziękując za inspirację i życząc zdrowia oraz szczęścia podczas rejsu. Wpisy często nawiązywały do żeglarskich tradycji i wyrażały solidarność z kapitanem w trakcie jego samotnej wyprawy.

Kapitan Baranowski wyjaśnia: „Mówiłem o oszczędnościach energetycznych”
Po fali komentarzy kapitan zabrał głos w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Wyjaśnił, że jego słowa zostały częściowo źle zrozumiane.
— „Jeśli ja mówię o oszczędnościach, a tak właśnie mówiłem, to mówię nie o oszczędnościach finansowych, nie że ja proszę o pieniądze, tylko o oszczędnościach energetycznych” — podkreślił.
Opisał także sytuację, w której doszło do blackoutu:
— „Nastąpił blackout, czyli kompletne zaciemnienie, padła sieć” — relacjonował, tłumacząc, że Starlink zużywa bardzo dużo prądu.
Kapitan dodał, że środki ze zbiórki przeznacza na naprawy w portach, komunikację, prowiant, paliwo oraz kosztowne postoje w portach, i podziękował wszystkim darczyńcom za wsparcie.
Czytaj też: Ma 87 lat, wyruszył w samotny rejs dookoła świata. Jego żona była znaną spikerką, wciąż kultywuje jej pamięć
atoms.consentPlaceholder.headingText
atoms.consentPlaceholder.bodyText