Wojciech Fibak w mailach Epsteina. Mamy stanowisko prawnika byłego tenisisty
Wojciech Fibak znalazł się w centrum medialnego skandalu. Jego nazwisko pojawiło się w ujawnionej korespondencji Jeffreya Epsteina z 2013 roku. Prawnik byłego tenisisty zabrał głos i zapewnił, że znajomość obu mężczyzn miała wyłącznie powierzchowny charakter.

Wojciech Fibak, były wybitny polski tenisista i znany kolekcjoner sztuki, znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak jego nazwisko pojawiło się w ujawnionych wiadomościach Jeffreya Epsteina. Według opublikowanych dokumentów, Epstein kontaktował się z Fibakiem we wrześniu i październiku 2013 roku. Z analizy korespondencji wynika, że planowali spotkanie w Nowym Jorku, a także rozmawiali o możliwym pobycie w Paryżu.
W jednej z wiadomości z września 2013 roku Epstein informował, że od 26 września planuje spędzić dwa tygodnie w Paryżu i pytał, czy Fibak również tam będzie. Fibak odpowiedział krótko: "Tak, dziękuję! Dzwoń w każdej chwili! Wojtek".
W kolejnych mailach przy nazwisku Wojciecha Fibaka pojawiała się adnotacja „Fine Arts Investments”, co wskazuje na możliwy kontekst rozmów dotyczący działalności inwestycyjnej w sztukę.
Prawnik Fibaka: znajomość miała charakter wyłącznie powierzchowny
Po ujawnieniu dokumentów zareagował adwokat Wojciecha Fibaka, Zbigniew Roman. W przesłanym oświadczeniu podkreślił, że jego klient nigdy nie był karany ani oskarżony o popełnienie przestępstwa. Dodał również, że znajomość Fibaka z Epsteinem miała charakter wyłącznie powierzchowny.
"Znajomość obu Panów miała charakter wyłącznie powierzchowny. Nie łączyły ich żadne relacje biznesowe ani towarzyskie o charakterze prywatnym – nie byli przez siebie zapraszani, nie uczestniczyli we wzajemnie organizowanych przyjęciach, nigdy nie prowadzili rozmów telefonicznych, ani nie spotykali się bezpośrednio bez obecności osób trzecich” – czytamy w oświadczeniu.