Reklama

Po zdobyciu brązowego medalu w indywidualnym biegu biathlonowym podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie biathlonista Sturla Holm Lægreid chwycił za mikrofon, lecz zamiast tradycyjnych podziękowań opowiedział o swoim życiu prywatnym. W wywiadzie na żywo dla norweskiej telewizji NRK 28-latek z emocjami ujawnił, że był niewierny swojej partnerce i nazwał ten błąd "największym w swoim życiu". Przyznał, że tydzień poprzedzający igrzyska był dla niego "najgorszy w życiu" i że zdradę wyznał kobiecie około tydzień wcześniej, zanim postanowił ujawnić to publicznie.

Sportowiec z Norwegii przyznał się do zdrady na wizji

Lægreid mówił, że kobieta była dla niego "miłością jego życia", a zdobycie medalu było przyćmione osobistym żalem. Pomimo sukcesu sportowego stwierdził, że to, co się wydarzyło, stanowiło dla niego głębokie doświadczenie i że chciał w ten sposób pokazać skruchę.

Sturla Holm Laegreid, 10.02.2026.
Sturla Holm Laegreid, 10.02.2026. fot. Matthew Childs / Reuters / Forum

Niedługo później sportowiec udzielił kolejnego wywiadu dziennikowi "Dagbladet", w którym ujawnił prywatne kulisy rozmowy z byłą partnerką. "To był szok, że to, co zrobiłem, się zakończyło. Od tamtej pory już niewiele rozmawialiśmy" — wyznał Norweg.

"Wyłożyłem wszystkie karty na stół. Nie tylko dla niej, ale dla całego świata. Naprawdę jestem gotowy ponieść karę za to, co zrobiłem. Chcę być wzorem do naśladowania, a kiedy robię coś, czego nie mogę znieść ani zrozumieć, to chcę pokazać, że można stawić czoła trudnym rzeczom" — dodał.

Sturla Holm Laegreid, 10.02.2026.
Sturla Holm Laegreid, 10.02.2026. fot. Eloisa Lopez / Reuters / Forum

Była partnerka sportowca zareagowała na publiczne wyznanie

Natychmiast po wyznaniu norweskie media próbowały dotrzeć do byłej partnerki Lægreida, która zdecydowała się przerwać milczenie. Kobieta, która prosiła o anonimowość, jasno wyraziła swoje uczucia wobec sytuacji. Według doniesień była wzruszona sukcesem sportowym kolegi z drużyny Lægreida, Johanowi-Olavowi Botnowi, któremu pogratulowała złotego medalu. Jednak sama reakcja na publiczne wyznanie zdrady była daleka od oczekiwanego.

Była partnerka podkreśliła w rozmowie z norweskim VG, że choć docenia wsparcie od bliskich i rodzinę, którą ma wokół siebie, to doświadczenie bycia publicznie wciągniętą w medialną narrację było dla niej trudne. Jednocześnie zaznaczyła, że wyznanie na antenie nie ułatwia sprawy i przyznanie się do błędu w takiej formie niekoniecznie oznacza łatwej drogi do przebaczenia.

"Nawet po wyznaniu miłości przed całym światem trudno jest wybaczyć. Nie chciałam znaleźć się w tej sytuacji i boli mnie, że muszę przez to przechodzić. Chcę wyrazić wdzięczność mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy mnie wspierali w tym czasie. Dziękuję także wszystkim innym, którzy o mnie pomyśleli i okazali współczucie, nie wiedząc, kim jestem" - przekazał jej słowa tabloid.

Źródło: Pudelek.pl

Reklama
Reklama
Reklama