Zdobył medal i nagle wyznał zdradę na wizji. Teraz była partnerka przerywa milczenie
Po zdobyciu brązowego medalu na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich norweski biathlonista Sturla Holm Lægreid zszokował widzów, przyznając się na antenie do zdrady. Najpierw opowiedział, jak jego była partnerka zareagowała na wyznanie, a później sama kobieta postanowiła zabrać głos i odnieść się do całej sytuacji.

Po zdobyciu brązowego medalu w indywidualnym biegu biathlonowym podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie biathlonista Sturla Holm Lægreid chwycił za mikrofon, lecz zamiast tradycyjnych podziękowań opowiedział o swoim życiu prywatnym. W wywiadzie na żywo dla norweskiej telewizji NRK 28-latek z emocjami ujawnił, że był niewierny swojej partnerce i nazwał ten błąd "największym w swoim życiu". Przyznał, że tydzień poprzedzający igrzyska był dla niego "najgorszy w życiu" i że zdradę wyznał kobiecie około tydzień wcześniej, zanim postanowił ujawnić to publicznie.
Sportowiec z Norwegii przyznał się do zdrady na wizji
Lægreid mówił, że kobieta była dla niego "miłością jego życia", a zdobycie medalu było przyćmione osobistym żalem. Pomimo sukcesu sportowego stwierdził, że to, co się wydarzyło, stanowiło dla niego głębokie doświadczenie i że chciał w ten sposób pokazać skruchę.

Niedługo później sportowiec udzielił kolejnego wywiadu dziennikowi "Dagbladet", w którym ujawnił prywatne kulisy rozmowy z byłą partnerką. "To był szok, że to, co zrobiłem, się zakończyło. Od tamtej pory już niewiele rozmawialiśmy" — wyznał Norweg.
"Wyłożyłem wszystkie karty na stół. Nie tylko dla niej, ale dla całego świata. Naprawdę jestem gotowy ponieść karę za to, co zrobiłem. Chcę być wzorem do naśladowania, a kiedy robię coś, czego nie mogę znieść ani zrozumieć, to chcę pokazać, że można stawić czoła trudnym rzeczom" — dodał.

Była partnerka sportowca zareagowała na publiczne wyznanie
Natychmiast po wyznaniu norweskie media próbowały dotrzeć do byłej partnerki Lægreida, która zdecydowała się przerwać milczenie. Kobieta, która prosiła o anonimowość, jasno wyraziła swoje uczucia wobec sytuacji. Według doniesień była wzruszona sukcesem sportowym kolegi z drużyny Lægreida, Johanowi-Olavowi Botnowi, któremu pogratulowała złotego medalu. Jednak sama reakcja na publiczne wyznanie zdrady była daleka od oczekiwanego.
Była partnerka podkreśliła w rozmowie z norweskim VG, że choć docenia wsparcie od bliskich i rodzinę, którą ma wokół siebie, to doświadczenie bycia publicznie wciągniętą w medialną narrację było dla niej trudne. Jednocześnie zaznaczyła, że wyznanie na antenie nie ułatwia sprawy i przyznanie się do błędu w takiej formie niekoniecznie oznacza łatwej drogi do przebaczenia.
"Nawet po wyznaniu miłości przed całym światem trudno jest wybaczyć. Nie chciałam znaleźć się w tej sytuacji i boli mnie, że muszę przez to przechodzić. Chcę wyrazić wdzięczność mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy mnie wspierali w tym czasie. Dziękuję także wszystkim innym, którzy o mnie pomyśleli i okazali współczucie, nie wiedząc, kim jestem" - przekazał jej słowa tabloid.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Twitter i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Źródło: Pudelek.pl