Żona Filipa Gurłacza po raz pierwszy o plotkach. Tak odniosła się do insynuacji o niewierności męża
Po tygodniach milczenia Małgorzata Patyna-Gurłacz przerwała ciszę i w mocnych słowach odniosła się do plotek o rzekomym romansie jej męża, Filipa Gurłacza, z Agnieszką Kaczorowską. W szczerej rozmowie ujawniła, co naprawdę czuła, jak przetrwała medialny szum i co uratowało ich małżeństwo.

Małgorzata Patyna-Gurłacz po raz pierwszy zabrała głos w sprawie plotek o rzekomym romansie jej męża, Filipa Gurłacza, z Agnieszką Kaczorowską. Opowiedziała, dlaczego wcześniej milczała i jak przetrwali medialną burzę. Jej słowa nie pozostawiają złudzeń.
Żona Filipa Gurłacza o roli wiary w ich związku
Małgorzata Patyna-Gurłacz, żona Filipa Gurłacza, po raz pierwszy publicznie odniosła się do medialnych spekulacji, które pojawiły się po udziale aktora w programie „Taniec z gwiazdami”. W rozmowie z Agatą Gwiazdowską w podcaście „co przekazuJESZ” wyznała, że kluczowym elementem ich małżeństwa jest wiara.
— Dużo daje nam wiara i myślę, że to też uratowało nasz związek. Wiara to dla nas punkt odniesienia, cementuje, ale i upraszcza. Życie samo w sobie jest skomplikowane, więc lubię upraszczać — powiedziała Małgorzata.
Para wzięła ślub kościelny w 2016 roku i od tego czasu stara się budować wspólne życie na fundamencie wzajemnego szacunku, zrozumienia i gotowości do przebaczenia.

Filip Gurłacz o walce z uzależnieniem i depresją
W rozmowie Małgorzata przypomniała również trudny okres w życiu Filipa Gurłacza, który zmagał się z depresją i uzależnieniem od alkoholu. Aktor sam wspominał, że czuł się jak „zbity pies” i miał świadomość, że ranił najbliższych. To jego żona, jak sam podkreślił, pomogła mu odnaleźć siłę i wskazała kierunek zmian.
Filip zaznaczył, że dojrzałość w związku polega na braniu odpowiedzialności i nieustannym dążeniu do bycia lepszym partnerem.
CZYTAJ TEŻ: Pisali, że Taniec z gwiazdami był testem dla jego związku. To żona uratowała go w kluczowym momencie
Pierwsza publiczna reakcja na plotki o romansie
Temat domniemanego romansu Filipa Gurłacza z Agnieszką Kaczorowską krążył w mediach od czasu programu „Taniec z gwiazdami”. Mimo że aktor wielokrotnie zaprzeczał tym doniesieniom, do tej pory jego żona nie komentowała tej sprawy. W podcaście po raz pierwszy postanowiła się odnieść do medialnych plotek.
Przyznała, że zaskoczyła ją skala zainteresowania i szybkość, z jaką pojawiły się kolejne domysły i komentarze w sieci.
— Nie no, wchodzi, ale to jest inna rzecz. (...) Ktoś ci tam ciśnie w tym necie i to jest przykre. Nie spodziewałam się tego, że ta machina będzie tak duża po „Tańcu”, bo wtedy wszystko się zaczęło. Dwóch dni potrzebowałam na takie okrzepnięcie i potem to już tak... Wiesz, w czym jesteś — wspominała.

Jak Małgorzata Patyna-Gurłacz zareagowała na hejt w sieci
Żona aktora otwarcie przyznała, że pojawiające się w internecie komentarze były dla niej bolesne. Wskazała, że nie planowała zajmować żadnego stanowiska, ponieważ nie była bezpośrednio zaangażowana w medialne wydarzenia wokół programu.
— To nie była moja przestrzeń, nie musiałam odcinać od tego kuponów, czy zajmować jakieś stanowisko. To nie była moja rola tam — zaznaczyła Małgorzata.
Zaskakujące wyznanie o medialnym chaosie
Małgorzata Patyna-Gurłacz zwróciła uwagę na mechanizmy, które rządzą mediami i portale plotkarskie. Podkreśliła, że wiele z pojawiających się w sieci informacji było kompletnie zmyślonych lub znacząco nagiętych względem rzeczywistości.
— To jest przedziwne, bo nawet rozumiejąc te mechanizmy klikalności, masz poczucie abstrakcji. To są jakieś zupełnie odklejone wyobrażenia rzeszy ludzi, która myśli, że coś wie i wierzy, że ich przekonanie jest jedynym słusznym. No i przez swoje doświadczenia pisze te historie. Przedziwne. Tym większy dysonans jest, kiedy wiesz, jak wygląda ta twoja rzeczywistość. To zupełnie nie ma nic wspólnego z tym, co ktoś tam wypisuje — skomentowała.
Źródło: Podcast Agaty Gwiazdowskiej "co przekazuJESZ"