Niedawno bił rekordy oglądalności w kinach, a teraz trafił do sieci! Brawurowa rola Timothée Chalameta to tylko jeden z powodów, by go obejrzeć
Najpierw był zachwyt, potem cisza. Film, o którym mówiono jako o pewniaku do najważniejszych nagród sezonu, nagle zniknął z oscarowej mapy bez śladu zwycięstwa. „Wielki Marty”, historia sukcesu, która wymknęła się spod kontroli, wraca teraz w nowej odsłonie, trafiając do streamingu i ponownie prowokując do pytania o to, co właściwie poszło nie tak?

To miał być największy faworyt Oscarów 2026, film, który zachwycał widzów w kinach i zdobywał uznanie krytyków na całym świecie. Tymczasem produkcja, która zgarnęła aż 9 nominacji, zakończyła galę bez ani jednej statuetki. „Wielki Marty”, uznany za największego przegranego Akademii Filmowej, teraz trafia do streamingu i ponownie przyciąga uwagę widzów.
Od kinowego triumfu do oscarowego rozczarowania
„Wielki Marty” to film, który jeszcze przed premierą w streamingu zdążył zapisać się w historii kina jako jedno z największych wydarzeń sezonu. Produkcja studia A24 zadebiutowała w kinach w okresie świątecznym i szybko osiągnęła imponujący wynik – blisko 180 milionów dolarów wpływów na całym świecie, co uczyniło ją największym sukcesem finansowym w historii studia. Historia Marty’ego Mausera, osadzona w realiach Nowego Jorku lat 50., przyciągnęła widzów opowieścią o obsesyjnej drodze do sukcesu w świecie ping-ponga, gdzie granice między ambicją a moralnością zacierają się w niepokojący sposób.

Twórcy filmu sięgnęli po inspirację biografią prawdziwego tenisisty stołowego Marty’ego Reismana, jednak przedstawili ją w sposób swobodny, podporządkowany dramatycznej narracji. Reżyser Josh Safdie, znany z dynamicznego stylu, buduje historię pełną napięcia i emocjonalnych skrajności. „Wielki Marty” nie jest klasyczną biografią sportową, to raczej portret człowieka owładniętego ambicją, który porusza się w świecie ryzykownych decyzji i niejednoznacznych relacji. Film wyróżnia się intensywną formą i bezkompromisowym tempem, które od pierwszych scen nie pozwala widzowi na chwilę oddechu.
Zobacz też: Powstaje kolejny sezon serialu nagrodzonego Emmy i Złotym Globem. Do obsady dołączy Madonna!
Gwiazdy, nagrody i głośne kontrowersje
Na czele obsady stanął Timothée Chalamet, którego kreacja Marty’ego Mausera stała się jednym z najczęściej komentowanych występów roku. Towarzyszą mu znane nazwiska, takie jak Gwyneth Paltrow, Odessa A’zion, Tyler, the Creator czy Fran Drescher. Za scenariusz odpowiadają Ronald Bronstein i reżyser produkcji, Josh Safdie, którzy wspólnie stworzyli historię wymykającą się schematom klasycznego kina sportowego. Styl narracji, balansujący między realizmem a dramatycznym przerysowaniem, stał się jednym z najczęściej dyskutowanych elementów produkcji.

Film zdobył 9 nominacji do Oscara, w tym w najważniejszych kategoriach, takich jak najlepszy film, reżyser i aktor pierwszoplanowy. Mimo ogromnych oczekiwań „Wielki Marty” nie zdobył ani jednej statuetki, co uczyniło go największym przegranym gali Oscarów 2026. Decyzja Akademii wywołała szerokie komentarze i kontrowersje, szczególnie w kontekście wcześniejszych sukcesów filmu oraz jego silnej pozycji w sezonie nagród.
Premiera w HBO i drugie życie filmu
Po kinowym triumfie i oscarowym rozczarowaniu „Wielki Marty” trafia do streamingu. Film pojawił się w HBO 23 marca, otwierając przed sobą zupełnie nową publiczność. To moment, w którym produkcja może zyskać drugie życie, tym razem w domowym zaciszu widzów, którzy ominęli ją w kinach.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Mimo braku oscarowych statuetek „Wielki Marty” pozostaje jednym z najważniejszych tytułów ostatnich miesięcy. Jego intensywna narracja, wyraziste postaci i niejednoznaczna historia sprawiają, że film nadal wywołuje dyskusje. Premiera w HBO to nie tylko kolejny etap dystrybucji, ale także szansa na ponowne odkrycie produkcji, która – mimo festiwalowej porażki – nie traci swojego znaczenia w popkulturze.