Doda krytykuje zachwyt nad Stingiem: „Kompleks Zachodu trwa od 20 lat”
Doda nie zostawiła suchej nitki na entuzjazmie wokół występu Stinga podczas sylwestra TVP. W transmisji na Instagramie zarzuciła fanom "kompleks Zachodu" i broniła polskich artystów. Jej mocne słowa rozgrzały sieć do czerwoności.

Choć od sylwestrowych koncertów minęło już kilka dni, emocje wciąż nie opadły. W centrum medialnej burzy znalazła się Doda, która w trakcie transmisji na żywo na Instagramie ostro skomentowała występ Stinga podczas "Sylwestra z Dwójką". Artystka skrytykowała zachwyt nad zagraniczną gwiazdą, zarzucając internautom brak szacunku wobec polskich wykonawców i obecny w komentarzach "kompleks Zachodu". Jej słowa rozpaliły sieć i ponownie uruchomiły dyskusję o miejscu rodzimych artystów na polskiej scenie muzycznej.
Występ Stinga w TVP pod lupą – co wzbudziło kontrowersje?
Koncert sylwestrowy organizowany przez Telewizję Polską pod katowickim Spodkiem, transmitowany w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, przyciągnął przed telewizory ogromną liczbę widzów. Jednym z najgłośniej komentowanych momentów wieczoru był występ Stinga. 75-letni muzyk zaprezentował minimalistyczny show, który przez wielu został uznany za profesjonalny i godny legendy światowej sceny muzycznej. Jednak nie wszystkim przypadł do gustu.
W mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy, w których użytkownicy wyrażali rozczarowanie stylem koncertu. Krytykowano dobór repertuaru, a także sposób jego realizacji – spokojny, pozbawiony scenicznego rozmachu, który zwykle kojarzy się z sylwestrowymi imprezami.
Doda komentuje: „Polscy artyści są tak samo dobrzy”
Doda, która w tym samym czasie występowała podczas Sylwestrowej Mocy Przebojów w Polsacie, postanowiła skomentować zamieszanie wokół występu Stinga. W swojej transmisji na żywo na Instagramie ostro wypowiedziała się na temat porównań między artystami z Polski a zagranicznymi gwiazdami.
– „Nie porównujcie polskich artystów do Stinga, gdzie wręcz bucha w tych komentarzach kompleks Zachodu” – mówiła. Zdecydowanie stwierdziła, że polscy wykonawcy są równie utalentowani i zasługują na szacunek.
Doda podkreśliła, że jej podejście do występów opiera się na pełnym zaangażowaniu – od kostiumów po choreografię. – „Ja zawsze wybierałam to drugie – wyjść i zrobić wszystko poza samym śpiewaniem. To wyraz szacunku dla fanów” – podkreśliła.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kulisy sylwestrowych koncertów: stawki, show i poświęcenie
Wokalistka odniosła się również do pojawiających się w mediach rankingów dotyczących wynagrodzeń artystów za sylwestrowe występy. – „Te rankingi są o kant d*py potłuc. Znam swoje stawki i moich kolegów – to nie tak wygląda” – mówiła. Zwróciła uwagę, że przygotowanie pełnego show wiąże się z ogromnymi kosztami: tancerze, scenografia, kostiumy, choreografia i próby – to wszystko wpływa na ostateczny budżet występu.
– „Moglibyśmy stać przy mikrofonie w kurtce i po prostu śpiewać. Ale nie – my z********my w butach antypoślizgowych, łyka się śnieg i trzęsie z zimna. Ale robimy to, bo to jest szacunek do publiczności” – relacjonowała.
Doda kontra „kompleks Zachodu” – mocna transmisja na Instagramie
Doda nie przebierała w słowach, gdy mówiła o entuzjazmie wokół zagranicznego gościa sylwestra TVP. – „Proszę, nie pierdol*ie mi farmazonów o Stingu (…) Przestańcie porównywać Stinga, stojącego w czapce, w kurtce przy dmuchawie, do wszystkich innych, którzy dali z siebie o 100% więcej” – grzmiała.
Jej zdaniem to, co dzieje się w komentarzach, to przejaw „kompleksu Zachodu”, który jej zdaniem od dziesięcioleci wpływa na sposób postrzegania polskich artystów. – „Jeszcze po komunizmie każdy panu z Zachodu prawie l*skę robił” – powiedziała w emocjach.
Polska scena muzyczna bez kompleksów – czy to możliwe?
Słowa Dody ponownie otworzyły debatę o tym, jak postrzegani są polscy artyści w kontekście międzynarodowym. Piosenkarka apelowała, by doceniać lokalnych twórców i przestać idealizować zagraniczne nazwiska tylko ze względu na ich pochodzenie.
– „Nie da się całe życie oglądać Stinga, tak samo jak nie da się całe życie oglądać Dody” – podsumowała, dodając, że siłą muzyki powinna być różnorodność i szacunek dla każdego artysty.

