Reklama

Netflix ponownie zanurza widzów w mrocznym świecie „Kolorów zła”. Po globalnym sukcesie „Czerwieni” Jakub Gierszał wraca jako prokurator Leopold Bilski, tym razem prowadząc śledztwo w tajemniczej kaszubskiej miejscowości. „Kolory zła: Czerń” mają połączyć psychologiczny thriller z lokalnymi legendami, duszną atmosferą i historią pełną sekretów, których mieszkańcy za wszelką cenę chcą strzec.

„Kolory zła: Czerń” – bestsellerowy thriller powraca na Netflixa

Netflix oficjalnie odsłonił kolejne szczegóły filmu „Kolory zła: Czerń”, czyli drugiej części ekranizacji bestsellerowego cyklu Małgorzaty Oliwii Sobczak. Produkcja trafi na platformę 10 czerwca 2026 roku i już teraz budzi ogromne zainteresowanie fanów polskich kryminałów. Po sukcesie „Czerwieni”, która stała się jednym z najgłośniejszych nieanglojęzycznych tytułów Netflixa, twórcy wracają do świata prokuratora Leopolda Bilskiego. W tej roli ponownie zobaczymy Jakuba Gierszała, którego chłodna, wycofana kreacja była jednym z najmocniejszych elementów pierwszej części.

Tym razem historia przenosi się z Trójmiasta do niewielkiej miejscowości na Kaszubach. To właśnie tam Bilski prowadzi śledztwo dotyczące zaginięć dzieci. Z każdym kolejnym tropem odkrywa coraz bardziej niepokojące sekrety lokalnej społeczności, dawne zbrodnie, nieformalne układy i traumy ukrywane przez lata. Film ma mocniej niż poprzednia część zanurzać się w psychologicznym napięciu oraz kaszubskich legendach, budując atmosferę dusznego, prowincjonalnego thrillera. Twórcy wyraźnie stawiają tym razem nie tylko na kryminalną zagadkę, ale także na opowieść o pamięci, lęku i społeczności żyjącej w cieniu własnych tajemnic.

Zobacz też: Paweł Pawlikowski znów staje do wyścigu o Złotą Palmę. W Cannes pokaże film o słynnym pisarzu

Twórcy i obsada

Za reżyserię oraz scenariusz „Kolorów zła: Czerń” odpowiada Adrian Panek, twórca ceniony za mroczny, autorski styl i umiejętność budowania emocjonalnego napięcia. Jego udział sugeruje, że nowa odsłona serii będzie bardziej surowa i psychologicznie gęsta niż „Czerwień”. Panek ma połączyć klasyczny kryminał z atmosferą folk horroru, wykorzystując kaszubskie krajobrazy i lokalne wierzenia jako integralny element narracji. Produkcja zachowuje jednocześnie realistyczny ton charakterystyczny dla prozy Sobczak.

"Kolory zła: Czerń" - premiera
Materiały Prasowe

Obok Jakuba Gierszała na ekranie pojawi się Marianna Zydek, której rola ma być jednym z kluczowych punktów nowej historii. W obsadzie znaleźli się także Andrzej Chyra, Robert Gonera, Beata Ścibakówna oraz Piotr Żurawski. Tak rozbudowany i różnorodny zestaw aktorów pokazuje, że Netflix wyraźnie traktuje serię jako jedną ze swoich najważniejszych polskich marek premium. Każda z postaci ma reprezentować inne oblicze zamkniętej kaszubskiej społeczności, od ludzi próbujących ukryć prawdę po tych, którzy desperacko chcą ją ujawnić.

Fenomen serii „Kolory zła”

„Kolory zła: Czerwień” okazały się jednym z największych polskich sukcesów platformy. Między 27 maja a 2 czerwca 2024 roku film przekroczył 32 mln godzin oglądania na świecie i znalazł się na pierwszym miejscu listy najpopularniejszych nieanglojęzycznych produkcji Netflixa. Choć krytycy byli podzieleni, widzowie masowo sięgnęli po mroczny thriller inspirowany twórczością Małgorzaty Oliwii Sobczak. Nic więc dziwnego, że platforma szybko zdecydowała się rozwijać ekranowe uniwersum.

Sama seria książkowa cieszy się ogromną popularnością, powieści Sobczak sprzedały się już w nakładzie przekraczającym 750 tys. egzemplarzy. „Czerń” jest drugą częścią cyklu, ale historia Bilskiego obejmuje już kolejne tomy, w tym „Biel” i najnowszą „Żółć”. Wszystko wskazuje na to, że Netflix może kontynuować adaptację całej serii. Jeśli nowy film powtórzy sukces „Czerwieni”, polski thriller ma szansę stać się jedną z najmocniejszych kryminalnych marek europejskiego streamingu.

Zobacz też: Ten film przyciągnął do kin miliony widzów. Teraz ten hit z Ryanem Goslingiem obejrzysz w domowym zaciszu

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...