Reklama

Hollywood uwielbia wielkie nazwiska, ale rzadko zdarza się projekt, który już na etapie zapowiedzi wywołuje atmosferę artystycznego skandalu. Twórca głośnego „Brutalisty” wraca z filmem „The Origin of the World”. Tajemnicza fabuła, hollywoodzka obsada i aura całkowitej twórczej bezkompromisowości sprawiają, że nowa produkcja już dziś uchodzi za jedno z najbardziej elektryzujących wydarzeń współczesnego kina autorskiego.

Nowy rozdział po sukcesie „Brutalisty”

Brady Corbet po sukcesie „Brutalisty” nie zamierza łagodzić tonu. Reżyser znany z bezkompromisowego stylu przygotowuje nowy projekt zatytułowany „The Origin of the World”, film opisywany jako monumentalny dramat z kategorią X, balansujący między psychologiczną prowokacją a współczesnym moralitetem. Już sam dobór obsady sugeruje, że Corbet chce stworzyć dzieło wymykające się klasycznym hollywoodzkim ramom.

„The Origin of the World” - Micheal Fassbender, Cate Blanchett, Selena Gomez
Borja B. Hojas/Getty Images

Twórca od lat buduje pozycję autora kina obsesyjnego, formalnie wyrafinowanego i emocjonalnie niewygodnego. „Brutalista” był filmem chłodnym, monumentalnym i jednocześnie hipnotycznym, dlatego informacje o nowej produkcji natychmiast wywołały poruszenie w branży. Według zagranicznych mediów reżyser ponownie ma opowiadać o władzy, pożądaniu i destrukcji ukrytej pod powierzchnią świata elit. Tym razem jednak skala projektu wydaje się jeszcze większa, zarówno pod względem artystycznym, jak i produkcyjnym.

Zobacz też: Jego filmy zachwyciły Cannes i Akademię Filmową. Twórca "Dziewczyny z Igłą" tworzy swój anglojęzyczny debiut

Fassbender, Blanchett i Gomez w nieoczywistym zestawieniu

Największe zainteresowanie budzi sama obsada. Michael Fassbender, aktor od lat fascynujący twórców autorskiego kina intensywnością i ekranowym chłodem, ma być centralną postacią filmu. Laureatka Oscara, Cate Blanchett wnosi do projektu aurę prestiżu i aktorskiej bezkompromisowości, której Corbet najwyraźniej szukał od początku prac nad scenariuszem.

„The Origin of the World” - Micheal Fassbender, Cate Blanchett, Selena Gomez
Dimitrios Kambouris/Getty Images

Jeszcze większym zaskoczeniem okazuje się obecność Seleny Gomez. Artystka w ostatnich latach konsekwentnie odcina się od wizerunku gwiazdy popkultury, wybierając role bardziej ryzykowne i psychologicznie niejednoznaczne. W świecie Corbeta może odnaleźć przestrzeń do całkowitej redefinicji swojego ekranowego wizerunku. Branżowe media podkreślają, że zestawienie tych trzech nazwisk nie jest przypadkowe, reżyser miał szukać aktorów zdolnych do grania emocji ukrytych pod warstwą społecznych masek i chłodnej elegancji.

Tajemnicza fabuła i kulisy produkcji

Choć szczegóły historii pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą, przecieki sugerują opowieść o obsesji, manipulacji i destrukcyjnym pragnieniu kontroli. Corbet podobno rozwija projekt jako kino skrajnie emocjonalne, ciężkie od atmosfery i pełne moralnego niepokoju. Media zwracają uwagę także na kategorię X, która może oznaczać wyjątkowo radykalne sceny oraz bezkompromisowe podejście do cielesności i przemocy psychologicznej.

„The Origin of the World” - Micheal Fassbender, Cate Blanchett, Selena Gomez
Materiały Prasowe

Kulisy produkcji są równie intrygujące jak sam film. Według doniesień scenariusz przez długi czas krążył po Hollywood w ścisłej tajemnicy, a część aktorów miała otrzymać jedynie fragmenty tekstu. Corbet słynie z obsesyjnego podejścia do kontroli nad własnymi projektami, od kompozycji kadru po rytm dialogów, dlatego „The Origin of the World” już teraz określany jest mianem jednego z najbardziej wyczekiwanych autorskich przedsięwzięć najbliższych lat. Jeśli „Brutalista” był manifestem stylu Brady’ego Corbeta, nowy film może okazać się jego najbardziej radykalnym i najgłośniejszym dziełem.

Zobacz też: To jedna z najbardziej wyczekiwanych premier miesiąca. Głośny film z Charli XCX i Leną Górą trafi do kin już w tym tygodniu

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...