Ewa Pajor z historycznym sukcesem na gali Złotej Piłki. Pierwsza kobieta z Trofeum im. Gerda Müllera
Sezon 2024/25 bez dwóch zdań należał do niej. Ewa Pajor zdeklasowała rywalki, zdobywając aż 52 bramki i 18 asyst. Jej forma nie tylko zaprowadziła ją na szczyt światowej piłki, ale również pokazała, że polski futbol kobiecy ma ogromny potencjał i zasługuje na globalne uznanie. To nie tylko sportowe osiągnięcie — to symboliczny krok dla całej dyscypliny, która wciąż walczy o swoje miejsce na światowej mapie.
WIDEO…
Stojąc na scenie obok legendarnego Luisa Figo, który wręczył jej nagrodę, Pajor nie kryła emocji. „Jestem wzruszona i wdzięczna. Jako dziewczynka z małej wsi w Polsce, długo nawet nie marzyłam o takiej chwili. Chciałam przede wszystkim podziękować moim koleżankom z drużyny. To trofeum należy do nas wszystkich", mówiła wyraźnie poruszona.
Jej słowa chwyciły za serca widzów na całym świecie. W jednej chwili Ewa Pajor stała się nie tylko sportową bohaterką, ale także inspiracją dla tysięcy młodych dziewczyn marzących o wielkiej karierze.
CZYTAJ TEŻ: Ich związek nie był medialny, są razem od lat. Tak mówią o sobie i swojej córeczce

Co dalej z Ewą Pajor? Wielkie kluby patrzą z zainteresowaniem
Choć sama piłkarka nie zdradziła jeszcze swoich planów, jedno jest pewne — jej nazwisko pojawia się coraz częściej w kontekście możliwego transferu do jednego z największych klubów Europy. Gala Złotej Piłki tylko potwierdziła jej status megagwiazdy kobiecego futbolu.
Ewa Pajor udowodniła, że dla niej nie istnieją żadne granice. Jej sukces to nie tylko triumf jednostki, ale także moment przełomowy dla całego polskiego sportu.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie udało się przesłuchać Ryszarda Rynkowskiego w sprawie żony. "Był niedyspozycyjny"




























