Stanisław Soyka, jeden z najwybitniejszych polskich artystów, w swoich wywiadach często dzielił się osobistymi refleksjami na temat wiary i Boga. Choć przez wielu był postrzegany jako muzyk z głęboką duchowością, to jego podejście do religii nie było typowe. Jego wypowiedzi na ten temat mogą zaskoczyć, zwłaszcza tych, którzy postrzegali go jako osobę głęboko wierzącą.

WIDEO

player placeholder

Stanisław Soyka o swojej wierze

Artysta nigdy nie ukrywał, że jest osobą wierzącą, jednak w swoich rozmowach często podkreślał, że nie utożsamia się z tradycyjnym obrazem religii. W wywiadzie z lipca 2025 roku muzyk mówił: „Nie jestem (blisko Kościoła). Nie jestem za bardzo religijny, aczkolwiek jestem osobą wierzącą. [...] Metoda Jezusa jest najdoskonalsza i w to wierzę. Nie wierzę natomiast w żadnego tam Pana Boga na chmurce, gołębie i te wszystkie rysunki. Po prostu trudno byłoby mi w to uwierzyć", ujawnił w wywiadzie z Karolem Paciorkiem.

Jego podejście do wiary było raczej refleksyjne niż dogmatyczne. W rozmowie sprzed kilku lat z „Gościem Niedzielnym", Soyka przyznał: „Nawiedziło mnie w życiu wiele zwątpień, przy jednoczesnym i niezachwianym przekonaniu, że jednak droga wiary jest najlepsza. [...] Z Panem Bogiem gadam raczej jak Tewje Mleczarz. Zazwyczaj mam wobec Niego wdzięczność", zaznaczał.

Zobacz także:

CZYTAJ TEŻ: Wzruszające słowa Doroty Wellman. Tak pożegnała wielkiego artystę, zwróciła się do jego bliskich

Stanisław Soyka. 2022 rok
Wojciech Olkusnik/DDTVN/ East News

Wielka rola Jana Pawła II w życiu Stanisława Soyki

Wielką inspiracją w życiu Stanisława Soyki był także papież Jan Paweł II. Muzyk wielokrotnie podkreślał, jak ogromny wpływ na jego duchowość miały nauki papieża. W 1979 roku, podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, Soyka przeżył chwile pełne wzruszenia. „Przeszedł mnie dreszcz" – wspominał artysta, mówiąc o tym, jak poruszyło go spotkanie z papieżem.

Dla Soyki słowa Jana Pawła II były czymś więcej niż tylko nauką – dawały mu poczucie sensu i ukierunkowywały jego życie. W jednym z wywiadów z „Rzeczpospolitą" przyznał, że „głos i dobra energia papieża prowadziły go przez życie i nadawały mu kierunek".

Ulubieniec publiczności, choć nie zamykał się w tradycyjnych ramach religii, był człowiekiem, który wciąż szukał i kształtował swoją osobistą więź z wiarą, co w jego muzyce i życiu pozostawiło niezatarte ślady.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tak przekazano jej najgorsze wieści. Ewa Bem zdradziła kulisy sopockich wydarzeń

Stanisław Soyka. 2021 rok
Karol Makurat/REPORTER