Tomasz Karolak nie pozostawił już żadnych wątpliwości. W emocjonalnym wywiadzie przyznał, że jego relacja z Violą Kołakowską zakończyła się na dobre. Aktor określił ich związek jako „burzliwy” i bez ogródek przyznał, że przypominał on układ otwarty. Padły mocne słowa: „My nie jesteśmy razem”.

WIDEO

player placeholder

Historia związku: od planu „Kryminalnych” do finalnego rozstania

Tomasz Karolak i Viola Kołakowska poznali się na planie serialu „Kryminalni”. Ich relacja przez lata była jednym z najbardziej komentowanych związków w polskim show-biznesie. Mimo że wielokrotnie się rozstawali i wracali do siebie, teraz Karolak jednoznacznie zadeklarował, że to już koniec.

Para doczekała się dwójki dzieci — Leny i Leona. Przez lata ich związek był źródłem wielu medialnych doniesień, szczególnie w kontekście problemów prywatnych i doniesień o przemocowym charakterze relacji. Sam Karolak w nowym wywiadzie przyznał: „Nie zawsze byłem w porządku, tylko ja potrafię się do tego przyznać”.

Zobacz także:

ZOBACZ TEŻ: Do końca wierzył w cud. Szwagier Joanny Kołaczkowskiej wspomina ją w poruszających słowach: „Była jedną z kobiet mojego życia”

jamnik 1200x1200 (42)
Fot. Iza Grzybowska/MAKATA

Ostatnie słowa Karolaka: „To była burzliwa relacja” i decyzja o rozstaniu

W rozmowie z Żurnalistą, opublikowanej na Instagramie, Karolak powiedział wprost, że jego relacja z Violą Kołakowską zakończyła się definitywnie. Gdy zapytano go, czy to rozstanie „na zawsze”, odpowiedział bez wahania: „Tak”. Aktor podkreślił, że potrafi przyznać się do błędów, co może sugerować jego refleksję nad tym, jak wyglądał ich związek.

Jednym z bardziej kontrowersyjnych fragmentów rozmowy było pytanie o charakter ich związku. Prowadzący zauważył, że relacja Karolaka i Kołakowskiej przypominała otwarty związek. Karolak bez wahania przyznał: „Dokładnie”. To stwierdzenie wzbudziło szeroką dyskusję w sieci i rzuciło nowe światło na ich wieloletnie relacje.

CZYTAJ TEŻ: Jej odejście było ciosem dla całej Polski. Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej

tomasz-karolak-viola-kolakowska-276443-GALLERYBIG-dc2838d
Iza Grzybowska/MAKATA /

– Już padło zdanie, że jesteście z różnych światów. Jakie były Wasze domy rodzinne?
Viola: Pochodzę z normalnej robotniczej śląskiej rodziny. W domu się nie przelewało i nie zawsze świeciło słońce. I bieda zajrzała, i awanturka się zakręciła. Ale moi bliscy to ludzie wrażliwi i dobrzy. Tata wymagał piątek, bo czwórka świadczyła o przeciętności. Sam był sportowcem, ambitnym i zdolnym, ale wychował się w domu dziecka i brak miłości rekompensował sobie alkoholem. Nie żyje od 10 lat. Mama – typowa Ślązaczka „ma być obiad i porządek” – wrażliwa, introwertyczka, uzdolniona muzycznie. Ten trudny dom, wbrew pozorom, dał mi ogromną siłę. Zaczęłam pracować w wieku 17 lat, musiałam utrzymywać się sama i jeszcze pomagałam mamie. Do Warszawy przyjechałam, mając 19 lat. Z dumą przyznaję, że wyniosłam z domu zasady, którymi się do dziś kieruję w życiu. Cieszę się, że nie miałam za łatwo. Tak jest ciekawiej, szlachetniej.
Tomasz: Moi rodzice fantastycznie ze sobą współpracowali, a w trudnych sprawach wobec mnie, nastolatka, mówili jednym głosem. To mi się wydaje fantastyczne, przepraszam za wyrażenie. Dlatego też kocham ich po równo. Gdy zdałem do ogólniaka w 1986 roku, miałem czas buntu. Mocno się spieraliśmy, z domu w Mińsku Mazowieckim uciekałem na koncerty punkowe czy Metalliki. Raz prysnąłem na 10 dni. W oczach rodziców nie pomogło mi nawet to, że miałem najlepsze oceny w szkole. W domu sprzątanie było jednym z moich obowiązków, po powrocie ze szkoły zawsze sprzątałem, obierałem ziemniaki. Rodzice wracali z pracy i git. Mój brat Piotrek miał trochę łatwiej.
Viola: Bo mama Tomka pracowała zawodowo. Moja też, i to na dwa etaty. W takiej sytuacji każde dziecko ma obowiązki. Dziś, jak Tomek do nas przychodzi, zdarza mu się chwytać za odkurzacz. Ale mnie wcale nie zależy, żeby mój mężczyzna sprzątał, prał. Jeśli nie potrzebuję mężczyzny, który sprząta, to jakiego? Takiego, który jest. I który potrafi się określić wobec mnie: możesz na mnie liczyć, szanuję to, co robisz, jesteśmy razem. I chodzi o bycie razem, a nie o ślub. Wszystko, co robimy, robimy dla dobra wspólnego domu. Jesteśmy dla siebie wsparciem. Zawsze. Jeśli coś jest ważne, ja spełniam twoje oczekiwania, ty moje..
– Deklaruje się Pan jako przeciwnik instytucji małżeńskiej?
Tomasz: Nie. Jestem tylko za tym, aby to robić świadomie, a nie na fali chwilowego uczucia. I wcale nie uważam, że monogamia to masakra. Jak już się człowiek zakocha, to…
– Ciągnie…
Tomasz: Ciągnie czas jakiś. Tak.
– Mawiał Pan o sobie: wredny egoista, niedorosły, zarozumiały skurczybyk, średnio przystojny, który ma trudności z podejmowaniem decyzji. Miły tylko na potrzeby wywiadów. Gdzie tu prawda?
Viola: Są dwie twarze Tomka Karolaka. To jest prawda.
Tomasz: Mam do siebie dystans. Jeśli mam trudności, to  tylko z podejmowaniem decyzji sercowych (śmiech). Z innymi – nie. Prowadzenie IMKI uczy mnie asertywności na total.
Viola: Jak się bierze odpowiedzialność za teatr, ludzi w nim zatrudnionych, to chyba tym bardziej za najbliższych, za rodzinę? Rycerze w wyprawach katarskich, o których Tomek tyle wie, byli odważni, prawdomówni, honorowi. I dotrzymywali słowa. Każdy mężczyzna chciałby być rycerzem, ale dziś rycerzami są coraz częściej kobiety.
– Za pół roku będzie Pan miał lat 39 i pół. Za 10 lat – 49 i pół.
Tomasz: Będę wtedy szczęśliwym mężem. Na serio, podejrzewam.
– Nadszedł czas stabilizacji?
Tomasz: Przyjdzie moment, że trzeba będzie zaryzykować. Coś tak czuję.
– Bo jest miło, jak po przyjściu z najlepszego spektaklu teatralnego ktoś jednak na człowieka w domu czeka?
Tomasz: To na pewno miłe, ale nie o to chodzi. Bo też fajnie coś komuś dawać. Wkrótce przyjdzie na to czas.

Polecamy: Karolina Malinowska i Olivier Janiak: „Wszyscy mamy takie same potrzeby: spełnienia, bezpieczeństwa, uznania i miłości”

Rozmawiała Liliana Śnieg-Czaplewska
Zdjęcia IZA GRZYBOWSKA/MAKATA
Stylizacja JOLA CZAJA
Asystentka stylisty SYLWIA BRZEZIŃSKA
Makijaż JOANNA PETTIT/D’VISION ART
Fryzury SYLWIA KILIŚ/METALUNA
Rekwizyty PIOTR CZAJA
Produkcja ELŻBIETA CZAJA
Współpraca ANIA WIERZBICKA

Co teraz? Jak aktor tłumaczy swoje życie prywatne i relacje z dziećmi

Tomasz Karolak skupia się obecnie na pracy i udziale w różnych projektach, m.in. „Tańcu z Gwiazdami”. Choć nie zdradził szczegółów o codziennych relacjach z dziećmi, z rozmowy wynika, że próbuje zamknąć etap trudnej przeszłości i iść dalej. Jego wypowiedzi wskazują na potrzebę stabilizacji i jasnego odcięcia się od poprzedniego rozdziału.

Źródło: Pudelek