Jakiś czas temu media huczały o tym, że Magda Gessler otrzymała pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Na liście instytucji kultury, które otrzymały wsparcie z KPO, znalazł się również Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Placówka, której dyrektorem naczelnym jest Andrzej Seweryn, otrzymała ponad 60 tys. zł na realizację nowego projektu artystyczno-edukacyjnego. Wokół decyzji zrobiło się jednak głośno. Reżyser i aktor postanowił skomentować całą sytuację.

WIDEO

player placeholder

Teatr Andrzeja Seweryna z dofinansowaniem z KPO

Projekt, który otrzymał wsparcie, nosi nazwę „Słuchanie Moliera". Zakłada on realizację słuchowiska binauralnego – czyli takiego, które pozwala odbiorcom przenieść się do centrum wydarzeń za pomocą przestrzennego dźwięku. Jako bazę scenariuszową wybrano jedno z najsłynniejszych dzieł francuskiego dramaturga – „Tartuffe’a", znanego w Polsce pod tytułem „Świętoszek". Reżyserią słuchowiska zajmuje się sam Andrzej Seweryn.

Choć kwota wsparcia – ponad 60 tys. zł – jest niższa niż w przypadku niektórych innych projektów, to i tak wywołała niemałe emocje. W rozmowie z Plejadą Andrzej Seweryn nie krył dystansu wobec niektórych komentarzy. „Teatr Polski w Warszawie złożył do programu KPO dla kultury wniosek o dofinansowanie projektu "Słuchanie Moliera". Projekt zakłada realizację słuchowiska binauralnego na podstawie „Tartuffe'a" [pol. „Świętoszek"] Moliera w reżyserii Andrzeja Seweryna, które po premierze zostanie udostępnione online na platformie edukacyjnej Teatru Polskiego „W labiryncie teatru" w komponencie Audioteatr, gdzie znajdują się już inne produkowane wcześniej przez Teatr Polski słuchowiska", przekazano.

Zobacz także:

CZYTAJ TEŻ: Nagle wspomniała ukochanego ojca. Te słowa chwytają za serce

Andrzej Seweryn, Viva! 2011
Robert Wolański /

Andrzej Seweryn kończy 71 lat!

Wiele razy zaczynał życie od zera. U szczytu sławy wyjechał do Francji i tam pozostał na wiele lat, gdy w Polsce ogłoszono stan wojenny. Był biednym emigrantem, a zaraz potem gwiazdą wielkiej Comédie-Française.  Był trzecim cudzoziemcem, wcielonym do prestiżowego teatru. Kilkakrotnie żonaty. Po latach wrócił i został dyrektorem Teatru Polskiego.

Zobacz też: "To opowieść o wielkiej miłości". Andrzej Seweryn o filmie "Ostatnia rodzina", w którym zagrał główną rolę

Na koncie ma wiele niezapomnianych ról u Andrzeja Wajdy, Agnieszki Holland, Jerzego Hoffmana czy Stevena Spielberga. W 2006 zadebiutował jako reżyser filmowy. Niedawno wcielił się w postać Zdzisława Beksińskiego w filmie „Ostatnia rodzina”. Za tę rolę dostał nagrody na Festiwalu Filmowym w Gdyni i Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno, a zagraniczni krytycy pisali: „Tylko wielki aktor potrafi w ten sposób zagrać dojrzałego mężczyznę, wrażliwego i pełnego ironii, ofiarę świata, który zbudował tylko dla siebie i na potrzeby własnego malarstwa”. Reżyser filmu Jan P. Matuszyński opowiadał, że odkrył w Andrzeju Sewerynie wiele cech Beksińskiego - intelektualizm, nawyk nieustannego analizowania rzeczywistości.

Zapytany o to, czy starzenie się było dla niego jako mężczyzny jakimś problemem, odpowiedział: „Powiem znowu banał: nie, to są rzeczy naturalne”.

Co chciałby po sobie zostawić? Andrzeja Seweryna pyta Piotr Najsztub. Przypominamy niezwykły wywiad z 2011 i sesję autorstwa Roberta Wolańskiego. Zapraszamy do galerii.

Polecamy też:Oto Beksińscy! Metamorfoza gwiazd filmowej sagi "przeklętej rodziny"

Andrzej Seweryn odpowiada na krytykę: „To się wszystkim podoba"

Jak wyjaśniono w odpowiedzi przesłanej redakcji Plejada, fundusze zostaną przeznaczone na honoraria artystów, reżysera dźwięku, kompozytora oraz wynajem specjalistycznego studia. Premiera słuchowiska odbędzie się online – na platformie edukacyjnej Teatru Polskiego „W labiryncie teatru", w dziale Audioteatr.

Projekt ma charakter nie tylko artystyczny, ale i edukacyjny. Teatr Polski od lat dba o dostępność kultury dla osób z niepełnosprawnościami, a słuchowisko w technice binauralnej to kolejny krok w tym kierunku. „Dzięki swojej formie słuchowisko będzie atrakcyjnym narzędziem edukacyjnym i artystycznym, dostępnym także dla osób słabowidzących i niewidomych, z myślą, o których Teatr Polski realizuje już swój kolejny projekt", dodaje. „Środki uzyskane z dofinansowania zostaną przeznaczone na honoraria artystów biorących udział w nagraniu, honorarium reżysera dźwięku, kompozytora muzyki, a także wynajem studia umożliwiającego realizację nagrania techniką binauralną", tłumaczy.

Andrzej Seweryn na sam koniec skwitował: „Zdaje się, że nie wszystkim się podoba, że nam dano 60 tys. A to, że innym dawano kilkaset tysięcy, to się wszystkim podoba", podsumował artysta.

Źródło: Plejada.pl.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gwiazdor hitu lat 90. ledwo wiązał koniec z końcem. Ujawnił poruszające szczegóły. Musiał opuścić Polskę, by przeżyć

Andrzej Seweryn, Viva! 2/2023
Fot. Bartek Wieczorek/Visual Crafters