Hollywood wstrzymuje oddech. Poszukiwania następcy Daniela Craiga zbliżają się do finału, a nazwiska potencjalnych odtwórców Jamesa Bonda rozpalają wyobraźnię miłośników kina. Według najnowszych doniesień w grze pozostają już tylko trzy nazwiska. Oficjalne ogłoszenie może nastąpić jeszcze przed początkiem listopada.
WIDEO…
Wyścig o najbardziej pożądaną rolę w Hollywood
Elegancki smoking, chłodne spojrzenie i licencja na zabijanie. James Bond od dekad pozostaje symbolem filmowej charyzmy, a wybór jego kolejnego odtwórcy urasta do rangi wydarzenia. Po pożegnaniu Daniela Craiga w filmie „Nie czas umierać” rozpoczęły się poszukiwania aktora, który przejmie kultową rolę. Według najnowszych doniesień casting do „Bond 26” zbliża się do rozstrzygnięcia, a w finałowej rywalizacji miało pozostać zaledwie kilku kandydatów.
Najczęściej wymieniane nazwiska to Jacob Elordi i Jack Lowden. Nieoficjalne informacje sugerują, że rywalizacja mogła zostać już rozstrzygnięta na korzyść Australijczyka, inne doniesienia przedstawiają jednak nieco odmienny obraz sytuacji, wspominając o trzecim, anonimowym pretendencie. Jednakże, żadna z tych informacji nie doczekała się dotąd oficjalnego potwierdzenia.
Jacob Elordi czy Jack Lowden?
Jacob Elordi, znany z „Euforii” i „Frankensteina”, od miesięcy pojawia się wśród faworytów. Australijski aktor reprezentuje młodsze pokolenie hollywoodzkich gwiazd, a jego ewentualny angaż oznaczałby powrót do australijskiego akcentu w historii filmowego Bonda. Wcześniej postać tę sportretował George Lazenby. Według medialnych spekulacji Elordi miał już wygrać casting, choć studio nadal milczy.
Jego najpoważniejszym konkurentem pozostaje szkocki aktor Jack Lowden, gwiazda serialu „Kulawe konie”. Jego kandydaturę publicznie poparł ekranowy partner Gary Oldman, sugerując nawet, że producenci dokonali już wyboru. Tymczasem żona Lowdena, Saoirse Ronan, zachowuje dystans wobec medialnych spekulacji. Aktorka podkreśla, że plotki o Bondzie nie stanowią tematu ich domowych rozmów.
Kiedy poznamy następcę Daniela Craiga?
Według informacji krążących w branży filmowej nazwisko nowego agenta 007 możemy poznać pod koniec października lub na początku listopada. Oczekiwanie podsycają nie tylko spekulacje castingowe, lecz także zmiany za kulisami serii. Kontrolę kreatywną nad marką przejęło Amazon MGM, otwierając nowy rozdział w historii słynnego szpiega.
Za kamerą „Bond 26” stanie Denis Villeneuve, a scenariusz przygotowuje Steven Knight. Produkcją zajmą się Amy Pascal i David Heyman. W tej konstelacji nazwisk brakuje już tylko najważniejszego: odtwórcy głównej roli. Czy będzie nim Jacob Elordi, Jack Lowden, czy nieujawniony dotąd kandydat? Ostateczne rozstrzygnięcie pozostaje tajemnicą godną samego agenta 007.