Niektóre historie nie tracą swojej magii, nawet gdy powracamy do nich po latach. „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa od pokoleń rozbudzają wyobraźnię, a teraz zyskują nowe życie w rękach Grety Gerwig. Pierwszy zwiastun wyczekiwanej ekranizacji zdradza, że reżyserka „Barbie” przygotowała coś więcej niż sentymentalny powrót do świata dzieciństwa.

WIDEO…

player placeholder

Greta Gerwig i nowa „Narnia”

Po spektakularnym sukcesie „Barbie” Greta Gerwig sięga po zupełnie inny rodzaj filmowej magii. Amerykańska reżyserka, znana również z „Lady Bird” i „Małych kobietek”, przygotowuje dla Netflixa nową adaptację „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa. To projekt o szczególnie osobistym znaczeniu – Gerwig dorastała z książkami brytyjskiego pisarza, a ich niezwykła mitologia od dzieciństwa kształtowała jej wyobraźnię. Gdy dowiedziała się, że Netflix nabył prawa do ekranizacji cyklu, sama przedstawiła swój pomysł Tedowi Sarandosowi, szefowi platformy. Tak rozpoczęła się praca nad jednym z najbardziej ambitnych przedsięwzięć w jej karierze.

narni
Zobacz także:

Reżyserka postanowiła rozpocząć opowieść od „Siostrzeńca czarodzieja”, powieści wyjaśniającej pochodzenie magicznego królestwa, które miliony czytelników poznały dzięki „Lwu, czarownicy i starej szafie”. Gerwig nie zamierza jednak wiernie odtwarzać literackiego pierwowzoru. Akcję przeniosła do powojennej Wielkiej Brytanii lat 50., a inspiracji wizualnych i muzycznych szukała w twórczości Davida Bowiego, Paula McCartneya i Roberta Planta. Marzyła o widowisku z rozmachem rockowej opery, w którym baśniowość spotyka się z brytyjską kontrkulturą. Za zdjęcia odpowiada Seamus McGarvey, kostiumy projektuje Jacqueline Durran, a muzykę komponują Mark Ronson i Andrew Wyatt, współpracujący wcześniej z Gerwig przy „Barbie”.

Zobacz też: W Hollywood go nie chcieli, a on wrócił w wielkim stylu. Johnny Depp zachwyca u boku Penélope Cruz w zwiastunie „Nienasyconego”

Daniel Craig, Emma Mackey i Meryl Streep w gwiazdorskiej obsadzie

Historia rozpoczyna się od spotkania Digory’ego i Poli, dwojga dzieci, których ciekawość prowadzi znacznie dalej, niż mogliby przypuszczać. Dzięki tajemniczym pierścieniom wuja Andrzeja odkrywają Las Między Światami, miejsce skrywające przejścia do innych wymiarów. Ich podróż pozwala poznać początki Narnii, narodziny krainy stworzonej śpiewem Aslana oraz genezę Białej Czarownicy. W głównych rolach występują David McKenna i Beatrice Campbell, wybrani spośród tysięcy kandydatów. Jak zdradziła Gerwig, o ich angażu przesądziła nie tylko naturalność przed kamerą, ale również wyjątkowa więź, którą nawiązali podczas przesłuchań.

nar

Towarzyszy im imponująca obsada. Daniel Craig, który po latach wcielania się w Jamesa Bonda coraz chętniej wybiera nieoczywiste role, występuje jako ekscentryczny czarodziej Andrzej Ketterley, odpowiedzialny za magiczne eksperymenty. Emma Mackey, znana z „Sex Education” i „Barbie”, zagra Jadis, przyszłą Białą Czarownicę, jedną z najbardziej charakterystycznych postaci uniwersum Lewisa. W produkcji pojawią się również Carey Mulligan, Denise Gough, Ciarán Hinds, Kobna Holdbrook-Smith i Susan Wokoma. Największą niespodzianką pozostaje jednak Meryl Streep, której powierzono głos Aslana. Gerwig zależało na aktorskiej osobowości łączącej majestat i mądrość z dziecięcą zdolnością zachwytu. Sam legendarny lew również doczekał się nowej interpretacji wizualnej, inspirowanej wizerunkiem Davida Bowiego.

Baśniowy rozmach w rytmie Led Zeppelin

13 października Netflix zaprezentował pierwszy oficjalny zwiastun „Narnii: Siostrzeńca czarodzieja”, odsłaniając wizję, która wyraźnie różni się od wcześniejszych ekranizacji prozy Lewisa. Materiał otwiera Daniel Craig jako wuj Andrzej, wprowadzający bohaterów w tajemnicę magicznych pierścieni. Kolejne ujęcia prowadzą przez fantastyczne krajobrazy, nieznane światy i spotkania z postaciami, które na trwałe zapisały się w historii literatury fantasy. Wszystko rozgrywa się przy dźwiękach „Stairway to Heaven” Led Zeppelin, nadających baśniowym obrazom niemal mistyczny charakter. Gerwig osobiście zabiegała o zgodę Roberta Planta i Jimmy’ego Page’a na wykorzystanie utworu, dostrzegając w nim muzyczne odzwierciedlenie duchowej podróży i konfliktu dobra ze złem.

„Narnia: Siostrzeniec czarodzieja” trafi do kin 12 lutego 2027 roku, a specjalne pokazy IMAX rozpoczną się dwa dni wcześniej. Na Netflixie film zadebiutuje 2 kwietnia 2027 roku. Tak rozbudowana dystrybucja kinowa jest nietypowym przedsięwzięciem dla platformy, ale odpowiada ambicjom Gerwig, która od początku podkreślała, że tworzy film przeznaczony przede wszystkim na wielki ekran. Po wcześniejszych adaptacjach, które utrwaliły Narnię w zbiorowej wyobraźni widzów, nadchodzi interpretacja wyraźnie autorska, odważniejsza estetycznie, przesiąknięta muzyką i zakorzeniona w osobistej fascynacji reżyserki. Pierwszy zwiastun sugeruje, że Gerwig nie interesuje zwykła nostalgia i zamiast odtwarzać magię dzieciństwa, chce nadać jej zupełnie nową formę.

Zobacz też: Ta animacja stała się światowym fenomenem i zdobyła dwa Oscary. Netflix zapowiada drugą część. Znamy datę premiery