Niepozorna animacja o girlsbandzie walczącym z demonami okazała się jednym z tych popkulturowych zjawisk, których skali trudno było przewidzieć. „K-popowe łowczynie demonów” połączyły muzykę, fantasy i widowiskową animację w historię, która błyskawicznie wyszła poza ramy Netfliksa. Dziś uwaga widzów skupia się już na kontynuacji i na tym, jak twórcy zamierzają rozwinąć świat HUNTR/X.
WIDEO…
Globalne zjawisko Netflixa
„K-popowe łowczynie demonów” od początku opierały się na połączeniu kilku światów, które na papierze mogły wydawać się odległe, lecz na ekranie stworzyły zaskakująco spójną całość. K-pop spotkał się tu z fantastyką, widowiskową animacją i opowieścią o kobiecej sile, a Rumi, Mira i Zoey stały się bohaterkami historii rozgrywającej się między zespołem muzycznym HUNTR/X a walką z demonami. Osadzona w Seulu produkcja szybko przestała być jedynie kolejną premierą platformy streamingowej i zaczęła funkcjonować jako osobne popkulturowe zjawisko.
Skalę tego sukcesu najlepiej pokazują liczby. Film przekroczył 325 milionów wyświetleń w zaledwie trzy miesiące, a jego popularność przeniosła się także poza domowe ekrany. Specjalne pokazy karaoke przyniosły 19 milionów dolarów w dwa dni, potwierdzając, że widzowie chcieli doświadczać tej historii również wspólnie, w salach kinowych. Muzyka, która w filmie pełni funkcję nie tylko estetyczną, lecz także fabularną, zaczęła pracować jako element większego fenomenu, który wyrósł daleko poza samą animację. „K-popowe łowczynie demonów” zdobyły dwie nagrody Oscar, w kategorii Najlepszy długometrażowy film animowany oraz Najlepsza piosenka, za utwór „Golden”.
Rozbudowa świata HUNTR/X
Za światem HUNTR/X stoją Maggie Kang i Chris Appelhans, którzy stworzyli opowieść wystarczająco zamkniętą, by funkcjonowała samodzielnie, a jednocześnie na tyle pojemną, by można było rozwijać ją dalej. Twórcy wskazywali, że wiele elementów pierwszej części nie zostało jeszcze wykorzystanych, a Maggie Kang mówiła między innymi o możliwości głębszego pokazania przeszłości Miry i Zoey. Szczegóły fabuły kontynuacji nie zostały ujawnione, ale już sam sposób skonstruowania pierwszego filmu pozostawił miejsce na rozszerzenie historii i relacji między bohaterkami.
Równolegle zaczęły pojawiać się pomysły na rozwijanie całego uniwersum. Netflix rozważał kolejne filmy, serial, produkcję krótkometrażową oraz musical sceniczny, a osobnym projektem jest także „Debut: A KPop Demon Hunters Story”, przygotowywany w ramach programu Sony LENS. To pokazuje, że marka nie jest dziś traktowana wyłącznie jako pojedynczy sukces, lecz jako świat, który może rozwijać się w kilku kierunkach jednocześnie. W tym kontekście druga część nie będzie jedynie klasyczną kontynuacją, lecz kolejnym etapem budowania rozpoznawalnego uniwersum.
Data premiery
Największą zmianą przy sequelu ma być sposób jego dystrybucji. Pierwsza część była przede wszystkim streamingowym przebojem, natomiast druga ma od początku otrzymać szeroką obecność na dużym ekranie. Ted Sarandos potwierdził, że film trafi do szerokiej dystrybucji kinowej, a w Stanach Zjednoczonych ma otrzymać minimum 45-dniowe okno wyłączności kinowej przed dalszym udostępnieniem. Po sukcesie specjalnych pokazów pierwszej części taki ruch pokazuje, że potencjał kinowy tej historii stał się jednym z istotnych elementów dalszego planowania.