O „Czarnej kuli” coraz częściej mówi się jako czarnym koniu Oscarów 2027. Penélope Cruz i Glenn Close w obsadzie, festiwalowe zachwyty w Cannes, Nagroda Publiczności w Toronto i oficjalne zgłoszenie Hiszpanii do Oscarów 2027 sprawiły, że film Los Javis wyrósł na jeden z najbardziej intrygujących tytułów sezonu.
WIDEO…
„Czarna kula” opowiada o tym, co miało pozostać niewypowiedziane
Javier Ambrossi i Javier Calvo, duet znany jako Los Javis, zbudowali „Czarną kulę” z materiału, który już u źródła niesie w sobie poczucie niedomknięcia, pamięci i straty. Punktem wyjścia stało się niedokończone dzieło Federica Garcíi Lorki, połączone z „La Piedra Oscura” Alberto Conejero oraz współczesną historią. Film nie prowadzi jednej linearnej narracji. Przenosi widza pomiędzy 1932, 1937 i 2017 rokiem, zestawiając ze sobą różne epoki i doświadczenia. W centrum pozostają pożądanie, represja, pamięć oraz ślady przeszłości, które nie znikają wraz ze zmianą czasu i obyczajów.
Losy Sebastiána, Carlosa i Alberta tworzą emocjonalny rdzeń opowieści. Każdy z bohaterów funkcjonuje w innej rzeczywistości, lecz ich doświadczenia układają się w większą historię o tożsamości, pragnieniu i życiu w świecie narzucającym własne granice. W obsadzie znaleźli się Guitarricadelafuente, Miguel Bernardeau, Carlos González i Milo Quifes, a także Lola Dueñas, Penélope Cruz i Glenn Close. Media branżowe zwracały uwagę na skalę przedsięwzięcia, wielowarstwową konstrukcję oraz sposób, w jaki film łączy historyczne tło z intymną perspektywą bohaterów. Szczególnie podkreślano również siłę finałowych partii filmu i konsekwencję, z jaką jego twórcy prowadzą kilka porządków narracyjnych jednocześnie.
Zobacz też: Ten film z Jakubem Gierszałem jest chilijskim kandydatem do Oscarów! Polscy widzowie nieprędko go zobaczą
Festiwalowy sukces
Światowa premiera w Cannes natychmiast skierowała uwagę branży na „Czarną kulę”. Po pokazie w Grand Théâtre Lumière film otrzymał 20 minut owacji na stojąco. Reakcja publiczności stała się jednym z najczęściej komentowanych elementów canneńskiej obecności produkcji. Javier Ambrossi i Javier Calvo otrzymali następnie nagrodę za najlepszą reżyserię ex aequo z Pawłem Pawlikowskim. W ten sposób film oparty na literackim i historycznym materiale zyskał nie tylko efektowny debiut festiwalowy, lecz także konkretne wyróżnienie, które wzmocniło jego pozycję przed kolejnymi pokazami.
Toronto przyniosło następny ważny sygnał. „Czarna kula” zdobyła tam Nagrodę Publiczności, potwierdzając, że jej odbiór nie ogranicza się do grona krytyków i jurorów. Film trafił również do programu Tauron Nowe Horyzonty, a jego polska premiera kinowa została zapowiedziana na 19 lutego 2027 roku. Z każdym kolejnym pokazem produkcja Los Javis umacniała więc swoją obecność w sezonie festiwalowym, przechodząc od głośnej premiery do coraz szerszego międzynarodowego zainteresowania.
„Czarna kula” wchodzi do oscarowej rywalizacji
Hiszpańska Akademia Filmowa wybrała „Czarną kulę” jako reprezentanta Hiszpanii w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy podczas Oscarów 2027, co nadaje wcześniejszym sukcesom filmu nowy kontekst i przenosi go z festiwalowego obiegu bezpośrednio do sezonu nagród. Sam wybór nie oznacza jeszcze nominacji, jednak w połączeniu z recepcją w Cannes i Toronto sprawia, że produkcja Los Javis coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w oscarowej dyskusji. Cannes przyniosło jej nagrodę za reżyserię i 20 minut owacji na stojąco, Toronto Nagrodę Publiczności, a przychylne recenzje umocniły opinię o filmie jako ambitnym, formalnie rozbudowanym i emocjonalnie intensywnym.
Określenie „czarny koń” pojawia się więc w tym przypadku nie jako efekt jednej spektakularnej premiery, lecz jako podsumowanie drogi budowanej konsekwentnie przez kolejne festiwale, wyróżnienia i reakcje krytyków. „Czarna kula” łączy literacki rodowód, rozpoznawalną obsadę, historyczną perspektywę i tematykę, która nadaje całości wyraźną tożsamość. Na tym etapie sezonu nie sposób przesądzić, czy film znajdzie się ostatecznie w gronie nominowanych, ale jego dotychczasowa obecność w Cannes, Toronto i oficjalnym hiszpańskim zgłoszeniu sprawia, że należy do tytułów, których dalszą drogę warto śledzić uważnie.
Zobacz też: To najbardziej osobisty film w jego karierze. Najnowsze dzieło Pedro Almodóvara niebawem w kinach!