WIDEO…
Niektóre filmowe duety mają w sobie coś z ponadczasowej klasyki. Guy Ritchie i Jason Statham, którzy wspólnie zdefiniowali charakter współczesnego brytyjskiego kina gangsterskiego, ponownie łączą siły. Ich najnowszy projekt, „Dogfight”, powstaje dla Netflixa i zapowiada powrót do świata brutalnych porachunków, wielkich pieniędzy i zemsty.
Guy Ritchie i Jason Statham wracają do londyńskiego półświatka
Londyn widziany oczami Guya Ritchiego nigdy nie był pocztówkową metropolią. To labirynt szemranych interesów, nieoczywistych sojuszy i bohaterów, których moralność pozostaje kwestią negocjacji. Właśnie do tej scenerii reżyser powróci w swoim najnowszym projekcie. Netflix oficjalnie zapowiedział „Dogfight”, stylowy thriller akcji o zemście, w którym główną rolę zagra Jason Statham.
Szczegóły fabuły pozostają tajemnicą. Wiadomo jedynie, że akcja rozegra się w londyńskim świecie przestępczym, a centralnym motywem historii będzie odwet. Twórcy nie ujawnili jeszcze tożsamości bohaterów ani charakteru konfliktu. Sama zapowiedź przywołuje jednak estetykę kina, w którym elegancja spotyka brutalność, a napięcie rodzi się równie często z dialogu, co z przemocy.
Historia kultowego duetu
Ich współpraca rozpoczęła się w 1998 roku od „Porachunków”, pełnometrażowego debiutu Ritchiego, który jednocześnie otworzył Stathamowi drzwi do kina. Następnie przyszły „Przekręt” i „Revolver”, a po latach „Jeden gniewny człowiek” oraz „Gra fortuny”. Każdy z tych filmów odsłaniał inne oblicze ich artystycznego porozumienia, rozciągającego się od gangsterskiej komedii po surowy thriller.
„Dogfight” będzie ich siódmą wspólną produkcją, jeśli uwzględnić oczekujący na premierę „Viva La Madness”, który zakończył etap zdjęciowy i znajduje się w postprodukcji. Nowa współpraca z Netflixem oznacza zatem nie tyle nostalgiczne spotkanie po latach, ile kolejny rozdział wyjątkowo konsekwentnie rozwijanej filmowej relacji.
Kulisy „Dogfight”
Guy Ritchie odpowiada za scenariusz, reżyserię i produkcję filmu. Jason Statham wystąpi przed kamerą, ale zaangażuje się również producencko. Projekt realizują Black Bear, należące do Ritchiego Toff Guy Films oraz Punch Palace Stathama. Wśród producentów znaleźli się także Ivan Atkinson i John Friedberg.
Zdjęcia do „Dogfight” mają rozpocząć się na początku 2027 roku w Wielkiej Brytanii. Netflix nie ogłosił jeszcze daty premiery ani pozostałych członków obsady. Dla Ritchiego będzie to kolejny projekt rozwijający jego współpracę z platformą, na której dostępny jest również serial „Dżentelmeni”. Tymczasem „Dogfight” pozostaje obietnicą powrotu do filmowego świata, w którym styl bywa równie niebezpieczny jak jego bohaterowie.