Netflix ponownie otwiera drzwi do świata polskiej klasyki. Po „Znachorze” i „Lalce” przyszedł czas na „Noce i dnie” Marii Dąbrowskiej. Zdjęcia do sześcioodcinkowego serialu już trwają, Tarnów zmienia się w literacki Kaliniec, a w rolach Barbary i Bogumiła pojawią się Jaśmina Polak i Tomasz Schuchardt.
WIDEO…
„Noce i dnie” wchodzą na plan
Są historie, które wracają na ekran nie dlatego, że zostały zapomniane, lecz dlatego, że każde pokolenie chce opowiedzieć je własnym językiem. Netflix rozpoczął zdjęcia do nowej, sześcioodcinkowej adaptacji „Nocy i dni” Marii Dąbrowskiej. W centrum opowieści ponownie staną Barbara i Bogumił Niechcicowie oraz ich wspólnie życie rozciągnięte na 30 lat pełnych codzienności, emocji, rozczarowań i marzeń, które zderzają się z rzeczywistością.
Równie ważna jak bohaterowie będzie przestrzeń. Literacki Kaliniec „zagra” Tarnów, a zdjęcia mają objąć m.in. plac Kazimierza, ulice Żydowską, Wekslarską, Starą i Krętą oraz Wielkie Schody. Współczesne elementy miejskiego pejzażu zostaną zamaskowane, a na potrzeby produkcji powstaną scenografie. Miasto ma więc stać się czymś więcej niż tłem, będzie wizualnym pomostem prowadzącym w świat literatury Dąbrowskiej.
Jaśmina Polak i Tomasz Schuchardt jako Barbara i Bogumił
W rolę Barbary Niechcic wcieli się Jaśmina Polak, a Bogumiła zagra Tomasz Schuchardt. To wybór szczególnie interesujący w kontekście kolejnych adaptacji polskiej klasyki przygotowywanych przez Netflixa, ponieważ Schuchardt występuje również jako Stanisław Wokulski w „Lalce”. Dwa wielkie literackie światy zostają więc symbolicznie połączone przez jednego aktora.
Za kamerą stanie Kamila Tarabura. Nowa wersja ma koncentrować się przede wszystkim na relacji Barbary i Bogumiła: na małżeństwie, codzienności, uczuciach, wzlotach i upadkach. Zamiast mechanicznie odtwarzać wcześniejszą ekranizację, twórcy kierują uwagę ku bardziej kameralnej perspektywie i emocjonalnemu centrum historii.
Netflix ponownie sięga po polską klasykę
„Noce i dnie” wpisują się w wyraźny kierunek Netflixa związany z ponownym odkrywaniem klasycznych dzieł polskiej kultury. Nowy serial staje obok „Znachora” i „Lalki”, potwierdzając zainteresowanie platformy epickimi opowieściami mocno zakorzenionymi w rodzimej tradycji.
Nowej ekranizacji przygląda się także Jerzy Antczak, twórca wcześniejszej wersji „Nocy i dni”. Do projektu odnosi się życzliwie i nie oczekuje kopiowania własnej realizacji. To otwiera przed serialem przestrzeń na osobny ton i własną wrażliwość. Nowe „Noce i dnie” nie mają więc jedynie odtwarzać znanej historii, mają opowiedzieć ją raz jeszcze poprzez inną obsadę, nowe miejsca i współczesne spojrzenie na relację dwojga ludzi.