W 2013 roku Margaret szturmem podbiła polski rynek muzyczny. Jej przebój „Thank You Very Much" błyskawicznie otrzymał status hitu, a teledysk zyskał międzynarodowy rozgłos. Wokalistka promowała singiel nie tylko w Polsce. Odwiedziła wówczas m.in. Niemcy i Włochy, gdzie opowiadała o swojej twórczości i budowała pozycję na europejskiej scenie muzycznej.

WIDEO

player placeholder

Co łączy Margaret, Shazzę i Irenę Santor?

W 2014 roku światło dzienne ujrzał kolejny utwór Margaret – „Wasted", który już od pierwszych chwil wywołał spore emocje. Kolorowy, lekko surrealistyczny klip idealnie wpasował się w ówczesne trendy, ale to nie teledysk przyciągnął najwięcej uwagi. Internauci błyskawicznie dostrzegli zaskakujące podobieństwo Wasted do utworu Shazzy „Historia Pewnej Miłości". W komentarzach na YouTube nie brakowało głosów, że młoda gwiazda mogła skopiować styl znanej gwiazdy disco-polo. Czy rzeczywiście doszło do plagiatu?

CZYTAJ TEŻ: Niezwykła historia jednego z największych hitów końcówki PRL. Tekst pisał w samochodzie, nagrywał przez telefon. Dziś zna go każdy

Zobacz także:
Margaret, Viva! marzec 2016
Zuza Krajewska/LAF AM /

Margaret, bohaterka najnowszego numeru "Vivy!" w naszej sesji wciela się z różne role, a w wywiadzie opowiada o pieniądzach i kłamstwie, a także o swoich rozmaitych fetyszach oraz zdradza, jak jej się udało pokonać kompleksy. Zobaczcie wszystkie zdjęcia Margaret z najnowszej sesji. Na każdym wygląda inaczej! Na którym najpiękniej?

Polecamy:  Margaret w ogniu pytań. Nie miała czasu, by przemyśleć odpowiedzi - WIDEO.

Margaret o swoim wyglądzie

Margaret: Wiem, że tak wyglądam, bo często zdarzają mi się zabawne sytuacje. Nawet kiedy mam makijaż i chcę kupić alkohol, bardzo często proszą mnie o dowód. A że jestem typem, który gubi wszystko mniej więcej raz na tydzień, zazwyczaj pojawia się problem, bo nie mam przy sobie dokumentów. Za granicą często żartuję, że mam 14 lat i wszyscy mi wierzą. Niedawno byliśmy na Kubie, ja – blondynka – cały czas słyszałam: „Ale czika”, „czika” tu, „czika” tam… Dzień po przyjeździe przyszedł nasz gospodarz i mówi, że chłopak z sąsiedztwa zostawił swój numer telefonu, gdybym chciała się z nim spotkać. Odpowiedziałam: „Przepraszam bardzo, ale nie mogę się z nim spotkać. Ja mam 14 lat i to jest nielegalne”. „Ojojoj, no tak! Jaka szkoda…” (śmiech).

Polecamy także: Jak to się robi? Film zza kulis powstawania sesji zdjęciowej z Margaret.

Shazza
Jacek Kurnikowski/AKPA

Irena Santor łączy pokolenia. Jeden sampel, trzy piosenki

Na szczęście sprawa szybko się wyjaśniła. Zarówno w piosence Margaret, jak i Shazzy, wykorzystano ten sam sampel – fragment legendarnego utworu Ireny Santor „Piosenka o sąsiedzie" z 1968 roku. Choć brzmienie jest podobne, nie ma tu mowy o kradzieży czy kopiowaniu cudzego pomysłu. „Samplowanie znanej melodii było faktycznie wyzwaniem”, przyznała Margaret w jednym z wywiadów.

A Wy? Słyszycie podobieństwo między tymi utworami? Posłuchajcie Wasted, Historii Pewnej Miłości i oryginalnej wersji Ireny Santor i oceńcie sami!

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Mówiło się o niej, że to najgorsza piosenka lat 80. Znali ją jednak wszyscy i szaleli do niej na parkiecie

jamniki Irena Santor, Viva! 1/2022
Fot. Mateusz Stankiewicz/SameSame