Po dziesięciu latach ciszy Wilkowyje znów wracają na ekran, znajome, ale już nie takie same. „Ranczo” otwiera nowy rozdział z kultową obsadą, nowymi bohaterami i historią osadzoną w realiach 2026 roku. Pierwszy zwiastun „Rancza. Zemsty wiedźm” pokazał, że ten powrót nie zamierza być jedynie nostalgiczną pocztówką z przeszłości.
WIDEO…
Powrót do świata, którego widzowie nigdy naprawdę nie opuścili
„Ranczo” od początku miało coś, czego nie da się wyprodukować według gotowego przepisu: własny rytm, język i bohaterów, których nie sposób pomylić z żadnymi innymi. Przez 10 sezonów Wilkowyje stały się czymś więcej niż serialową wsią. Były miniaturą świata, w którym wielkie ambicje spotykały się z małymi interesami, polityka schodziła z mównicy na ławkę pod sklepem, a komedia nigdy nie przeszkadzała w celnej obserwacji rzeczywistości. Kiedy w 2016 roku wyemitowano finałową odsłonę, zakończyła się opowieść, ale nie sentyment do niej.
Dlatego dziś największą siłą powrotu jest obsada. Do Wilkowyj wracają m.in. Ilona Ostrowska, Cezary Żak, Artur Barciś, Marta Chodorowska, Grażyna Zielińska, Sylwester Maciejewski, Bogdan Kalus, Piotr Pręgowski, Violetta Arlak, Magdalena Kuta, Marta Lipińska, Katarzyna Żak, Grzegorz Wons, Dorota Chotecka i Magda Waligórska. To właśnie obecność tych nazwisk sprawia, że nowy sezon ma szansę zachować emocjonalną ciągłość z dawną historią. Jednocześnie na ekranie pojawią się nowe postaci, które wejdą w dobrze znany układ sił i wniosą do Wilkowyj świeżą energię.
Zwiastun odsłania nowy ton serialu
Nowa odsłona nosi tytuł „Ranczo. Zemsta wiedźm” i ma być bezpośrednią kontynuacją wcześniejszych wydarzeń. Scenariusz opiera się na tekście przygotowanym przez Andrzeja Grembowicza, tworzącego pod pseudonimem Robert Brutter, we współpracy z Marcinem Grembowiczem. Za reżyserię ponownie odpowiada Wojciech Adamczyk. Tak więc, nowy sezon nie powstaje jako luźna wariacja na temat dawnego hitu, lecz jako kolejny rozdział tej samej opowieści.
Pierwszy zwiastun pokazał jednak, że Wilkowyje nie zostały zamrożone w czasie. Kozioł znów ściera się z Czerepachem, na ekranie pojawia się żywiołowa bohaterka Violetty Arlak, a nad wszystkim unosi się zapowiedź tytułowej „zemsty wiedź”. Obraz jest bardziej dynamiczny, jaśniejszy, wyraźnie inaczej komponowany niż dawniej, i właśnie ten aspekt natychmiast podzielił internautów. Krytykowano kolorystykę, rozmyte tło i sposób kadrowania, co tylko podkręciło zainteresowanie produkcją. Nowe „Ranczo” już przed premierą nie jest obojętne, a to w przypadku powrotu po tak długiej przerwie może okazać się najważniejsze.
Kiedy pierwszy odcinek „Rancza”?
Produkcja nowego sezonu weszła już w decydującą fazę. Zdjęcia trwały półtora miesiąca i zakończyły się w połowie sierpnia, co oznacza, że powrót Wilkowyj przestał być jedynie zapowiedzią czy obietnicą. Materiał jest nakręcony, zwiastun pokazany, a data emisji przestała być tajemnicą.
Nowy sezon będzie liczyć dokładnie 6 odcinków, więc twórcy stawiają na bardziej zwartą, skondensowaną opowieść. Premiera została zaplanowana na grudzień, a Cezary Żak wskazał 6 grudnia jako dzień emisji pierwszego odcinka. To będzie powrót krótki, ale znaczący, bardziej jak otwarcie długo zamkniętych drzwi niż próba odtworzenia przeszłości jeden do jednego. Po latach „Ranczo” wraca do rzeczywistości, która zdążyła się zmienić. Pytanie brzmi już nie, czy Wilkowyje nadal wyglądają znajomo, lecz czy wciąż potrafią opowiadać o współczesności z tą samą lekkością, ironią i wyczuciem.





























