Niektóre filmowe powroty są tylko ukłonem w stronę nostalgii. Inne od pierwszej zapowiedzi mają w sobie energię wydarzenia. „Szybki jak błyskawica 2” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii, szczególnie że do świata prędkości, ambicji i hollywoodzkiego rozmachu wracają nazwiska, które trudno zignorować.

WIDEO

player placeholder

„Szybki jak błyskawica 2” otwiera nowy rozdział tej historii

Powrót „Szybkiego jak błyskawica” nie jest zwykłym odświeżeniem tytułu sprzed lat, lecz ponownym spotkaniem z bohaterem, który w filmie z 1990 roku stał się jednym z najbardziej charakterystycznych wcieleń Toma Cruise’a. Aktor ponownie zagra Cole’a Trickle’a, kierowcę NASCAR, którego ambicja, talent i determinacja stanowiły oś pierwszej części. Choć szczegóły fabuły sequela pozostają nadal nieujawnione, sam fakt powrotu Cruise’a do tej roli wyznacza ton projektu: będzie to kontynuacja bezpośrednio związana z historią, która rozpoczęła się ponad trzy dekady temu.

Obok niego pojawi się Anne Hathaway, której udział nadaje projektowi zupełnie nową dynamikę. Aktorka wcieli się w właścicielkę zespołu wyścigowego i inżynierkę, a więc postać osadzoną w samym centrum świata motorsportu, nie tylko jako obserwatorka, lecz jako osoba współtworząca jego zaplecze. Obecność Hathaway została podkreślona także poprzez zdjęcie wykonane przy samochodzie oznaczonym nazwą „Days of Thunder” na Daytona International Speedway, miejscu nierozerwalnie kojarzonym z wyścigowym DNA tej historii.

Zobacz także:

Zobacz też: Nie tylko „Lalka”. Netflix prezentuje listę premier na wrzesień 2026!

Fenomen pierwszej części

Oryginalny „Szybki jak błyskawica” opowiadał historię Cole’a Trickle’a, wschodzącej gwiazdy NASCAR, która mierzyła się z presją rywalizacji, własnymi ambicjami oraz konsekwencjami groźnego wypadku. Jego celem był sukces na torze w Daytona, a fabuła rozwijała się wokół świata, w którym prędkość, sportowa adrenalina i osobiste napięcia pozostawały ze sobą w nieustannym sprzężeniu. U boku Cruise’a pojawili się Nicole Kidman, Robert Duvall, Randy Quaid, Michael Rooker, Cary Elwes i John C. Reilly, dzięki czemu film zyskał obsadę, która dodatkowo wzmacniała jego hollywoodzki charakter.

Znaczenie produkcji nie zamknęło się jednak wyłącznie w obrębie kina. Film pomógł przyciągnąć nowych fanów do NASCAR, a jego związek z rzeczywistym światem wyścigów był wyraźniejszy niż w wielu standardowych hollywoodzkich produkcjach sportowych. W filmie wykorzystywano obecność prawdziwych kierowców NASCAR oraz elementy inspirowane autentycznymi wydarzeniami. Z pierwszą częścią związane było także Hendrick Motorsports, które deklarowało gotowość do wsparcia realizacji kontynuacji. To właśnie ta bliskość kina i prawdziwego motorsportu sprawiła, że „Szybki jak błyskawica” funkcjonował nie tylko jako widowisko, lecz również jako film mocno zakotwiczony w kulturze wyścigów.

Premiera „Szybkiego jak błyskawica 2” 

Paramount wyznaczył premierę „Szybkiego jak błyskawica 2” na 2 czerwca 2028 roku, co oznacza, że projekt wszedł w etap wyraźnie bardziej konkretny niż wcześniejsze doniesienia o możliwej kontynuacji. Reżyserem filmu ma być Jonathan Levine, natomiast scenariusz przygotuje Will Staples. Za produkcję odpowiadać będą Tom Cruise, Jerry Bruckheimer i Tommy Harper, przy czym nazwisko Bruckheimera ma w tym zestawieniu szczególne znaczenie, ponieważ producent był związany również z pierwszą częścią.

Nowy film ma być realizowany z myślą o IMAX, Dolby Cinema i 4DX, co jednoznacznie wskazuje na skalę widowiska planowanego przez twórców. W przypadku historii zanurzonej w świecie NASCAR wybór takich formatów wydaje się szczególnie istotny, ponieważ podkreśla koncentrację na kinowym doświadczeniu, obrazie, dźwięku i fizycznym odczuciu prędkości. Na pełne informacje o fabule trzeba jeszcze poczekać, ale fundamenty projektu rysują się wyraźnie, sprawiając, że sequel kultowego filmu to dziś już nie tylko plotki, lecz fakt. 

Zobacz też: Po Beyoncé czas na jej męża. Ten serial dokumentalny HBO ujawni kulisy kariery Jaya-Z. Nie zabraknie zaskoczeń