Są filmy, które próbują uporządkować rzeczywistość, i takie, które z przyjemnością pozwalają jej wymknąć się spod kontroli. „Wrong Girls” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Nowa komedia z Kristen Stewart zapowiada się jako przewrotna, pełna osobliwości podróż przez przyjaźń, niedojrzałość i dorosłe życie, które nie zawsze wygląda tak, jak się planowało.
WIDEO…
„Wrong Girls” zaczyna się od bliskiej współpracy
„Wrong Girls” ma w sobie energię kina, które z premedytacją zbacza z wyznaczonej trasy. Reżyserski debiut Dylan Meyer łączy komedię, kryminalny pościg i elementy fantastyczne, ale pod całą warstwą ekscentryczności pozostaje historią o przyjaźni i dorosłości, która nie zawsze przychodzi zgodnie z kalendarzem. Meyer jest również scenarzystką filmu, a Kristen Stewart, prywatnie jej żona, nie tylko gra główną rolę, lecz także uczestniczyła w projekcie jako producentka.

Stewart wciela się we Frankie, z kolei Alia Shawkat gra jej najlepszą przyjaciółkę Molly. W obsadzie znaleźli się także LaKeith Stanfield, Tony Hale, Kate McKinnon i Geena Davis. Nawet koty bohaterek otrzymały rozpoznawalne głosy, dubbingują je Seth Rogen oraz Kumail Nanjiani. Ten gwiazdorski drugi plan orbituje jednak wokół Stewart i Shawkat, bo to relacja Frankie i Molly wyznacza emocjonalny rytm całej opowieści.
Jedna walizka i noc, która wymyka się spod kontroli
Frankie i Molly żyją od wypłaty do wypłaty, zmagają się z rachunkami i pozostają zawieszone pomiędzy młodością a dorosłością. Ich nieuporządkowana codzienność nabiera zupełnie innego tempa, gdy podczas imprezy Frankie przypadkowo zabiera walizkę zawierającą eksperymentalną substancję. Przyjaciółki wypijają fluorescencyjne shoty, po których rzeczywistość zaczyna funkcjonować według nowych zasad: kobiety odkrywają, że mogą porozumiewać się telepatycznie, a nawet słyszeć myśli swoich kotów.

Fantastyczny impuls szybko uruchamia kryminalną lawinę akcji. Tropem walizki ruszają tajemniczy Duńczycy, a noc zamienia się w serię ucieczek, pomyłek i coraz bardziej absurdalnych sytuacji. „Wrong Girls” wykorzystuje jednak tę eskalację nie tylko jako źródło komizmu. Telepatyczna więź Frankie i Molly staje się filmowym wyolbrzymieniem ich bliskości, sposobem na opowiedzenie o dwóch osobach, które znają się niemal zbyt dobrze i wspólnie próbują znaleźć miejsce w świecie wymagającym od nich, by dawno miały już wszystko poukładane.
Prawdziwa przyjaźń, psychodeliczne obrazy i pierwsze recenzje
Źródłem tej ekranowej relacji była rzeczywista przyjaźń Meyer z producentką Maggie McLean. Bohaterki rodziły się z doświadczeń wspólnego mieszkania, spędzania razem czasu i prób odnalezienia się w dorosłym świecie. Jak wskazują prasowe wypowiedzi, Stewart również odczytuje film przez ten pryzmat, jako opowieść o ludziach, którzy teoretycznie powinni już dorosnąć. Meyer podkreśla natomiast wagę kobiecej przyjaźni, która może być równie fundamentalną relacją jak romantyczny związek.
Ten osobisty fundament został ubrany w świadomie przerysowaną formę. Recenzje zwracają uwagę na komediową energię Stewart i bardziej wyciszoną obecność Shawkat, ale także na wizualny kontrast pomiędzy kolorowym chaosem świata bohaterek a sterylnością ich prześladowców. Zdjęcia Todda Banhazla prowadzą film w stronę psychodelicznych obrazów, które mają być lustrem wewnętrznych zmagań bohaterek. Film trafi do polskich kin już jutro, 21-ego sierpnia.





























