To może być jedno z objawień 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. „Exotic” Sonji Orlewicz-Zakrzewskiej przyjeżdża na festiwal z energią filmu, o którym już zrobiło się głośno poza Polską. Debiut z Jaśminą Polak i Bartoszem Bielenią ma lekkość, charakter i wyrazisty styl, ale najciekawsze okazuje się to, co kryje się pod jego efektowną powierzchnią.

WIDEO…

player placeholder

Film, który przyjeżdża do Gdyni z własną historią

„Exotic” Sonji Orlewicz-Zakrzewskiej znalazł się w Konkursie Głównym 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Zanim jednak film pojawił się nad Bałtykiem, miał światową premierę na Nowych Horyzontach, gdzie pokaz poprzedził występ exotica na żywo w wykonaniu Martyny Dominikowskiej, obecnej także na ekranie. Ten gest dobrze zapowiadał ton filmu, w którym ciało, ruch i spojrzenie stają się czymś więcej niż elementem estetyki. Są częścią opowieści o bliskości, wstydzie i próbie odzyskania swobody.

exo
Zobacz także:

Produkcja szybko zwróciła również uwagę poza Polską. O „Exotic” napisał amerykański portal branżowy Deadline, informując, że berlińska firma Pluto Films przejęła prawa do międzynarodowej sprzedaży filmu i miała prezentować go podczas branżowego rynku towarzyszącego festiwalowi w Cannes. Dla debiutu Orlewicz-Zakrzewskiej był to pierwszy sygnał, że historia Mili może funkcjonować także poza lokalnym kontekstem.

Zobacz też: Te filmy powalczą o Złote Lwy. Kinowe hity i głośne debiuty na w konkursie głównym festiwalu w Gdyni

Jaśmina Polak w centrum, Bartosz Bielenia w mocnej obsadzie

Orlewicz-Zakrzewska poza reżyserią, stoi także za scenariuszem i castingiem. Za zdjęcia odpowiada Adam Suzin, za muzykę Tymek Papior, a produkcję prowadzi Mozaika Films. W centrum znajduje się jednak Jaśmina Polak jako Mila, trzydziestolatka, której spojrzenie na własne ciało jest równie surowe, jak komentarze, które sama potrafi kierować pod swoim adresem. Jej wewnętrzny monolog nadaje filmowi tempo i intymność, a humor pozwala uniknąć ciężaru deklaracji.

Wokół Polak zbudowano obsadę, która pracuje przede wszystkim energią grupy. Na ekranie pojawiają się Magdalena Koleśnik, Monika Frajczyk, Karolina Kowalska, Hubert Miłkowski i Bartosz Bielenia. Ich obecność nie sprowadza się do ozdobnych epizodów. To właśnie w relacjach, rozmowach i pozornie drobnych gestach „Exotic” odnajduje swój rytm. Film powstawał w gronie przyjaciół i ta bliskość jest wyczuwalna w sposobie, w jaki bohaterowie dzielą przestrzeń, żartują, obserwują się i stopniowo odsłaniają.

Pole dance, samoakceptacja i premiera „Exotic”

Mila wybiera się na obóz pole dance, choć w ostatniej chwili rezygnuje z niego przyjaciółka, z którą miała jechać. Początkowe poczucie obcości stopniowo ustępuje miejsca relacjom budowanym z innymi uczestniczkami. Pole dance przestaje być w tej historii efektownym tłem. Staje się przestrzenią rozmowy o samoakceptacji, przynależności, solidarności i relacji z własnym ciałem.

To właśnie połączenie komediowej energii z bardziej osobistą historią najmocniej wybrzmiewa w pierwszych reakcjach na „Exotic”. Chwalone są Jaśmina Polak, zespołowość obsady, wewnętrzny monolog Mili oraz wizualna energia filmu, nawet jeśli jego konstrukcja nie wszystkich przekonuje w równym stopniu. Festiwalowa droga produkcji nie kończy się jednak w Gdyni. 19 marca 2027 „Exotic” w dystrybucji Gutek Film trafi do polskich kin. Wtedy historia, która rozpoczęła swoje ekranowe życie w festiwalowych salach, spotka się z publicznością na znacznie większą skalę.

Zobacz też: Ta niezwykła historia miłosna naprawdę wydarzyła się w Polsce. Poruszający film z rewelacyjną rolą Marii Dębskiej ma szansę na statuetkę w Gdyni!