Są sprawy, które nie kończą się wraz z wyrokiem. „Prawo bestii” wraca do wydarzeń, które po latach ponownie postawiły przed państwem trudne pytania o prawo, bezpieczeństwo i granice sprawiedliwości. Netflix zamienia tę historię w czteroodcinkowy dramat, w którym przeszłość nie daje o sobie zapomnieć.
WIDEO…
„Prawo bestii” – historia oparta na faktach
W 1988 roku Polską wstrząsa zabójstwo czterech chłopców. Major Anna Bersz, grana przez Agnieszkę Grochowską, prowadzi śledztwo, a jej przyjaciółka, psychiatra Agnieszka Grabska, w którą wciela się Agnieszka Żulewska, ma ocenić poczytalność podejrzanego Mariusza Trynkiewicza. Jego rolę powierzono Michałowi Pawlikowi. Pod presją czasu i systemu kobiety podejmują decyzję, która kończy ich przyjaźń i wpływa na resztę życia.

Historia wraca w 2014 roku, kiedy skazanemu kończy się wyrok. Anna jest już urzędniczką państwową, a Agnieszka uznaną ekspertką w dziedzinie psychiatrii. Serial został zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami, które doprowadziły do powstania tzw. „ustawy o bestiach”. Mariusz Trynkiewicz został skazany na karę śmierci, którą w wyniku amnestii w 1989 roku zamieniono na wyrok 25 lat więzienia. Zbliżające się wyjście z więzienia, zaplanowane na 11-ego lutego 2014, przyspieszyło prace nad ustawą uchwaloną w listopadzie 2013 roku.
Zobacz też: To jeszcze nie koniec „1670”! Fenomen polskiego Netflixa zaskoczył fanów, ogłaszając kolejny sezon
Kto stoi za nowym serialem Netflixa?
Centralne role tworzą Agnieszka Grochowska, Agnieszka Żulewska i Michał Pawlik. Osią historii pozostają jednak dwie przyjaciółki reprezentujące państwowe instytucje, których zawodowe decyzje przecinają się z dramatem sprawy Trynkiewicza. To przez ich losy serial ma postawić pytanie o możliwość ochrony społeczeństwa bez rezygnowania z zasad państwa prawa.

Za kamerą stoi Kasper Bajon, reżyser i współscenarzysta „Prawa bestii” nad, którym pracował wraz z Anną Kasińską. W gronie producenckim znajduje się Edyta Krajewska, natomiast za zdjęcia odpowiada Bartłomiej Kaczmarek. Bajon podkreśla, że opowieść dotyczy ludzi reprezentujących państwo, stających przed wyborami, gdy prawo, poczucie sprawiedliwości i potrzeba bezpieczeństwa okazują się trudne do pogodzenia.
Pierwsze zdjęcia z „Prawa bestii”
Netflix właśnie opublikował pierwsze zdjęcia z produkcji. Na materiałach promocyjnych pojawiają się między innymi Agnieszka Grochowska, Agnieszka Żulewska i Michał Pawlik. Materiały są pierwszą wizualną zapowiedzią czteroodcinkowego dramatu, który według opisu Netflixa koncentruje się na granicach sprawiedliwości i przyjaźni.

„Prawo bestii” ma mieć cztery odcinki stanowiące zamkniętą całość, a premiera została wyznaczona na 18 listopada. Zamiast ograniczać historię do rekonstrukcji głośnej sprawy, przedstawiona przez twórców fabuła łączy wydarzenia inspirowane rzeczywistością z losami Anny Bersz i Agnieszki Grabskiej. To właśnie ich ponowne spotkanie z przeszłością tworzy punkt wyjścia serialowej opowieści o prawie, odpowiedzialności i bezpieczeństwie.





























