Ta nierozwiązana zagadka może nie pozwolić ci zasnąć. Samolot z 239 osobami na pokładzie znika, rozpoczynają się poszukiwania, a kolejne tropy zamiast odpowiedzi przynoszą nowe pytania. „MH370: Samolot, który zniknął” zamienia prawdziwą historię w przejmującą opowieść o tajemnicy, która mimo upływu lat wciąż nie doczekała się ostatecznego rozwiązania.
WIDEO…
Lot MH370 - niewyjaśniona zagadka
Malaysia Airlines Flight 370 wystartował 8 marca 2014 roku z Kuala Lumpur International Airport i miał dotrzeć do Beijing Capital International Airport. Na pokładzie znajdowało się 239 pasażerów oraz załogi. Ostatnia komunikacja z kontrolą ruchu lotniczego nastąpiła około 38 minut po starcie, gdy samolot znajdował się nad Morzem Południowochińskim, później maszyna niespodziewanie zmieniła kurs. Radar wojskowy zarejestrował jej lot na zachód przez Półwysep Malajski, a następnie samolot znalazł się poza zasięgiem radaru nad Morzem Andamańskim.

Właśnie w tym miejscu kończy się zwyczajna historia lotu, a zaczyna opowieść, która do dziś nie otrzymała definitywnego finału. Poszukiwania skierowano między innymi na południowy Ocean Indyjski, gdzie przeszukiwano ogromne połacie dna morskiego, odnajdywano szczątki, analizowano dane i odtwarzano możliwą trasę maszyny. Samego samolotu jednak nie odnaleziono. W przypadku MH370 nie ma więc ostatniej sceny, która porządkuje wszystkie wcześniejsze wydarzenia. Pozostaje puste miejsce, i to właśnie ono jest punktem wyjścia dla dokumentu Netflixa.
Zobacz też: „Czarny koń” wyścigu o kultową rolę agenta 007? Producent serii zdradza kolejnego faworyta!
Louise Malkinson opowiada historię bez finału
Reżyserka Louise Malkinson pracowała nad dokumentem dwa lata. „MH370: Samolot, który zniknął” jest trzyodcinkowym serialem, którego konstrukcja przypomina powolne odtwarzanie zdarzeń z fragmentów pozostawionych po katastrofie. Materiały archiwalne spotykają się tutaj z wywiadami i rekonstrukcjami, a przed kamerą pojawiają się bliscy osób znajdujących się na pokładzie, dziennikarze, naukowcy i ludzie zaangażowani w próby rozwiązania zagadki. Serial miał premierę 8 marca 2023 roku, w rocznicę zaginięcia MH370.

Dokument nie jest jednak wyłącznie kroniką wielkiej operacji poszukiwawczej. Jego emocjonalnym centrum pozostają rodziny zaginionych i pytanie, z którym zostały po zniknięciu samolotu. Malkinson przyznawała, że nawet po pracy nad serialem nie potrafi powiedzieć, co dokładnie wydarzyło się z MH370, i to właśnie ta niepewność wyznacza rytm całej produkcji. Kamera wraca do znanych faktów, dokumentów i świadectw, ale za każdym razem dochodzi do tej samej granicy, miejsca, w którym kończy się to, co można potwierdzić.
Teorie i kontrowersje wokół MH370
Brak wraku i ostatecznego wyjaśnienia sprawił, że wokół MH370 zaczęły powstawać konkurencyjne scenariusze, sam serial przygląda się trzem spośród najbardziej kontrowersyjnych teorii dotyczących zaginięcia maszyny. W materiałach źródłowych pojawiają się hipotezy związane między innymi z porwaniem, pożarem instalacji elektrycznej czy zdarzeniem na pokładzie mogącym wpłynąć na poziom tlenu. Dokument przedstawia je jako możliwe scenariusze, nie jako ustalone przyczyny zaginięcia. I właśnie tutaj przebiega najdelikatniejsza granica całej opowieści, pomiędzy rekonstrukcją tego, co wiadomo, a próbami wypełnienia luk.
Kontrowersje są więc wpisane w sam temat dokumentu. Historia MH370 zawiera zbyt wiele niewiadomych, by mogła zostać opowiedziana jak zamknięte śledztwo, a zarazem zbyt wiele pytań, by ograniczyć ją do prostego zestawienia faktów. Netflix buduje narrację wokół tego napięcia: samolot wyrusza w nocny rejs, znika, rozpoczynają się poszukiwania, pojawiają się kolejne tropy i hipotezy, lecz rozwiązanie nie nadchodzi. „MH370: Samolot, który zniknął” pozostawia widza dokładnie tam, gdzie od lat pozostaje sama historia, przed pytaniem, na które wciąż nie ma ostatecznej odpowiedzi.
Zobacz też: Gwiazda "Zmierzchu" w zakręconej komedii o milenialsach. Kinowa premiera już jutro!



























