Barack Obama łączy siły z Whoopi Goldberg. Razem tworzą komedię dla Netfliksa
Są projekty, o których mówi się na długo przed premierą. Gdy za kulisami spotykają się wielkie nazwiska Hollywood i twórcy potrafiący przyciągnąć uwagę całego świata, trudno przejść obok nich obojętnie. „Women Like Us” zapowiada się właśnie na jeden z takich filmów.

Niektóre filmy przyciągają uwagę fabułą, inne obsadą. Są jednak i takie, które od pierwszej zapowiedzi budzą zainteresowanie samym zestawieniem nazwisk stojących za projektem. Tak jest z „Women Like Us”, nową produkcją Netfliksa, która łączy hollywoodzkie gwiazdy z twórczym zaangażowaniem byłej pary prezydenckiej Stanów Zjednoczonych. To projekt, wobec którego oczekiwania rosną z każdym kolejnym ujawnionym szczegółem.
Obama, Whoopi Goldberg i wielki powrót kina zespołowego
Netflix po raz kolejny łączy siły z Barackiem i Michelle Obamą, a ich firma Higher Ground rozwija projekt, który już na etapie zapowiedzi wzbudza duże zainteresowanie. „Women Like Us” ma być komedią opartą na sile kobiecej przyjaźni, doświadczeniach życiowych i emocjach, które nie tracą znaczenia niezależnie od wieku. Za reżyserię odpowiada Tasha Smith, znana zarówno z aktorstwa, jak i pracy za kamerą, natomiast scenariusz przygotowała Rhea L. Butler. Produkcja powstaje dla Netflixa jako kolejny film sygnowany przez Higher Ground, wytwórnię Baracka i Michelle Obamów, która od kilku lat konsekwentnie rozwija portfolio filmów fabularnych i dokumentalnych. To właśnie udział byłej pary prezydenckiej sprawia, że projekt wykracza poza ramy zwykłej komedii i staje się jedną z najgłośniejszych zapowiedzi platformy.

Największą uwagę przyciąga jednak obsada. Na pierwszym planie znajduje się Whoopi Goldberg, laureatka Oscara i jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek amerykańskiego kina. To właśnie jej nazwisko stało się symbolem całego przedsięwzięcia. U jej boku wystąpią Jenifer Lewis, Vanessa Williams oraz Vivica A. Fox, tworząc kwartet aktorek o ogromnym doświadczeniu i wyrazistych osobowościach ekranowych. Szczególnie wyczekiwane jest ponowne spotkanie Goldberg i Lewis przed kamerą, będzie to ich pierwszy wspólny film od kultowej „Zakonnicy w przebraniu”. Dla wielu widzów to również sentymentalny powrót duetu znanego z wcześniejszych ekranowych współprac, co dodatkowo podsyca zainteresowanie projektem.
Zobacz też: Takiej Marilyn Monroe nie znał nikt. Nowy film Maggie Gyllenhaal odsłania kulisy życia ikony Hollywood
Fabuła o stracie, przyjaźni i nowych początkach
Twórcy stawiają na historię, która łączy humor z bardziej refleksyjnymi tematami. Bohaterką „Women Like Us” jest niedawno owdowiała kobieta, którą najlepsze przyjaciółki oraz siostra zabierają do Hamptons w dniu przypadającym na trzydziestą rocznicę ślubu z jej zmarłym mężem. To, co początkowo wygląda na zwykły wyjazd, szybko zmienia się w emocjonalną konfrontację z żałobą, wspomnieniami, małżeństwem i siłą wieloletnich relacji. Film ma przypominać, że marzenia nie mają daty ważności, a każdy etap życia może przynieść nowy początek.

Choć założenia fabularne pozostają kameralne, ich uniwersalność sprawia, że projekt wpisuje się w nurt współczesnych komediodramatów opowiadających o dojrzałych kobietach. Zamiast spektakularnych zwrotów akcji twórcy zapowiadają historię opartą na dialogach, relacjach i emocjach. Właśnie taki kierunek wydaje się charakterystyczny dla produkcji rozwijanych przez Higher Ground, opowieści, które łączą rozrywkę z tematami bliskimi codziennemu doświadczeniu bohaterów.
Dlaczego „Women Like Us” budzi tak duże oczekiwania?
Zdjęcia do filmu mają rozpocząć się jesienią w Nowym Jorku. Już sama organizacja produkcji wzbudziła zainteresowanie mediów, ponieważ Whoopi Goldberg na co dzień prowadzi program „The View”, a obserwatorzy zastanawiają się, jak pogodzi obowiązki telewizyjne z pracą na planie. Oficjalna data premiery nie została jeszcze ujawniona, ale ogłoszenie obsady sprawiło, że projekt natychmiast znalazł się w centrum zainteresowania branży filmowej.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Na oczekiwania wobec „Women Like Us” wpływa również połączenie kilku mocnych nazwisk. Reżyserka Tasha Smith, cenione aktorki reprezentujące różne pokolenia Hollywood oraz Barack i Michelle Obama jako producenci tworzą zestaw, który trudno przeoczyć. Dodatkowym atutem jest długo wyczekiwany powrót Whoopi Goldberg i Jenifer Lewis do wspólnego filmu. Wszystko wskazuje na to, że Netflix chce zaoferować widzom nie tylko komedię z gwiazdorską obsadą, lecz także opowieść o przyjaźni, stracie i nadziei, opowiedzianą przez aktorki, których ekranowa charyzma od lat pozostaje niepodważalna. Właśnie dlatego „Women Like Us” już dziś należy do najciekawiej zapowiadanych projektów platformy.
Zobacz też: To najlepszy sezon tego międzynarodowego show! Tomasz Kot, Ewa Kasprzyk i Vanessa Aleksander bawią do łez