Ten kultowy horror to jedno z najlepszych dzieł Stephena Kinga. Zwiastun nowej ekranizacji zapowiada kino grozy, jakiego jeszcze nie było
Niektórych koszmarów nie da się pogrzebać. Po latach jedna z najbardziej kultowych historii grozy powraca w zupełnie nowej odsłonie, budząc ciekawość zarówno fanów Stephena Kinga, jak i współczesnego horroru.

Niektóre opowieści nigdy się nie starzeją, jedynie zmieniają swoje oblicze. „Carrie”, jedna z najbardziej ikonicznych historii grozy w historii popkultury, ponownie trafia na ekran w nowej odsłonie. Za projektem stoi twórca doskonale znający język współczesnego horroru, a pierwsze materiały zapowiadają produkcję, która ma szansę na nowo rozpalić dyskusję wokół klasyki Stephena Kinga.
Powrót legendy grozy
Niewiele debiutanckich powieści potrafi na trwałe odmienić historię literatury popularnej. „Carrie” Stephena Kinga należy właśnie do tego grona. Opublikowana jako pierwsza powieść autora zapoczątkowała jedną z najbardziej imponujących karier w świecie literatury grozy, a historia nieśmiałej nastolatki obdarzonej telekinetycznymi zdolnościami szybko stała się współczesnym klasykiem. Opowieść o odrzuceniu, przemocy i narastającym gniewie od dekad pozostaje zaskakująco aktualna, dlatego kolejne pokolenia twórców wracają do niej, próbując odnaleźć nowe znaczenia ukryte pod warstwą horroru.

Teraz z tym materiałem mierzy się Mike Flanagan, twórca ceniony za ekranizacje prozy Stephena Kinga i autor seriali, które od lat wyznaczają standard współczesnego horroru telewizyjnego. Nowa „Carrie” powstała jako ośmioodcinkowy serial Prime Video, którego Flanagan jest scenarzystą, showrunnerem i reżyserem. Twórca podkreśla, że nie interesowało go wierne kopiowanie wcześniejszych ekranizacji. Zamiast tego postawił na reinterpretację historii i przeniesienie jej do realiów współczesnej młodzieży, gdzie przemoc rówieśnicza nabiera zupełnie nowego wymiaru za sprawą mediów społecznościowych, internetowego linczu i doświadczeń współczesnych nastolatków.
Nowa obsada i nowe realia
W tytułową Carrie White wciela się Summer H. Howell, a rolę jej matki Margaret powierzono Samancie Sloyan, wieloletniej współpracowniczce Flanagana. W obsadzie znaleźli się również Matthew Lillard jako dyrektor Grayle, Siena Agudong jako Sue Snell, Amber Midthunder, Alison Thornton, Josie Totah oraz Joel Oulette. Twórcy podkreślają, że wybór aktorów miał pomóc w stworzeniu bardziej wiarygodnego obrazu szkolnego środowiska, w którym dojrzewanie splata się z wykluczeniem i narastającym poczuciem osamotnienia.

Fabuła pozostaje wierna fundamentom powieści. Carrie White dorasta pod kontrolą nadopiekuńczej i fanatycznie religijnej matki. Po nagłej śmierci ojca trafia do szkoły publicznej, gdzie staje się ofiarą prześladowań. Równocześnie odkrywa rozwijające się zdolności telekinetyczne, a kolejne wydarzenia prowadzą do tragedii. Flanagan rozbudowuje jednak znane motywy o problemy charakterystyczne dla współczesnych nastolatków, wiralowe kampanie nienawiści, presję mediów społecznościowych oraz atmosferę lęku obecną w amerykańskich szkołach. Aby nadać opowieści autentyczności, do prac nad scenariuszem zaproszono uczniów szkół średnich, którzy dzielili się własnymi doświadczeniami.
Dziedzictwo ekranizacji i pierwsze materiały
Historia Carrie była już wielokrotnie przenoszona na ekran. Największą sławę zdobył film Briana De Palmy z 1976 roku z Sissy Spacek, później powstała telewizyjna adaptacja z 2002 roku, kinowa wersja z 2013 roku oraz film „Furia: Carrie 2”, rozwijający motywy znane z oryginału. Flanagan otwarcie przyznaje, że właśnie bogata historia ekranizacji skłoniła go do stworzenia czegoś wyraźnie odmiennego, zamiast powtarzania dobrze znanych rozwiązań. Jednym z najbardziej komentowanych elementów ma być całkowicie nowe podejście do finałowej sceny balu maturalnego, od lat uznawanej za jeden z najbardziej pamiętnych momentów w historii kina grozy.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Pierwszy zwiastun, zaprezentowany podczas San Diego Comic-Con, pokazuje serial jako współczesną reinterpretację klasycznej historii, zachowując jej najważniejsze emocje, ale nadając im nowy kontekst. Premiera wszystkich ośmiu odcinków została wyznaczona na 7 października w serwisie Prime Video. Już pierwsze materiały promocyjne sugerują, że twórcy nie próbują rywalizować z kultową ekranizacją De Palmy, lecz proponują własną wizję opowieści o samotności, przemocy i niszczącej sile społecznego odrzucenia. To właśnie połączenie szacunku dla literackiego pierwowzoru z odważnym spojrzeniem na współczesność sprawia, że nowa „Carrie” zapowiada się jako jedno z najgłośniejszych serialowych wydarzeń sezonu.