Jan Komasa ujawnił kulisy swojego nowego projektu. To będzie opowieść zanurzona w świecie polskiej siatkówki
Są powroty, których nie zapowiada miejsce, lecz temat. Gdy wydawało się, że kolejne rozdziały kariery Jana Komasy będą pisać się głównie poza Polską, reżyser wybiera historię, która ma szansę wybrzmieć wyjątkowo mocno właśnie tutaj.

Są sukcesy, które zmieniają trajektorię kariery, ale nie zmieniają potrzeby opowiadania własnych historii. Po latach spędzonych przy międzynarodowych produkcjach Jan Komasa wraca do Polski z nowym projektem, stawiając na temat, który od dawna czekał na swoją filmową interpretację.
Powrót do Polski po międzynarodowych projektach
Jan Komasa zapowiedział, że jego kolejnym pełnometrażowym projektem będzie film poświęcony polskim siatkarzom. Reżyser ujawnił, że scenariusz jest już gotowy, a realizacja ma oznaczać jego powrót do pracy w Polsce po okresie intensywnej działalności przy produkcjach międzynarodowych. Według wypowiedzi, twórca zamierza ponownie skierować kamerę na historię zakorzenioną w krajowej rzeczywistości, tym razem sięgając po temat sportowy, który ma zostać opowiedziany z charakterystycznym dla niego naciskiem na emocje i relacje między bohaterami.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zapowiedź wpisuje się w moment przejściowy w karierze reżysera. Ostatnie lata upłynęły mu pod znakiem pracy nad zagranicznymi produkcjami „Rocznica” oraz „Dobry chłopiec”, które otworzyły przed nim możliwość realizowania projektów poza Polską. Powrót do rodzimej kinematografii nie oznacza jednak rezygnacji z międzynarodowych ambicji, lecz raczej próbę przeniesienia zdobytych doświadczeń na grunt polskiego kina. Po sukcesach wcześniejszych filmów Komasy każda nowa zapowiedź urasta do rangi wydarzenia, a projekt o siatkarzach już na etapie scenariusza wzbudza zainteresowanie zarówno branży, jak i widzów.
Film o siatkarzach jako nowy rozdział twórczości
Choć szczegóły fabuły pozostają na razie tajemnicą, wiadomo, że scenariusz został ukończony. Sam fakt wyboru tematu sportowego wydaje się znaczący. Siatkówka od lat należy do dyscyplin, które wywołują w Polsce wyjątkowe emocje, a kino rzadko podejmuje próbę opowiedzenia o niej w pełnometrażowej formie fabularnej. Zapowiedź Komasy sugeruje więc nie tylko zmianę tematyczną, ale również próbę znalezienia nowego języka do opowiadania o współczesnym doświadczeniu wspólnoty, rywalizacji i odpowiedzialności.

Informacje o projekcie szybko obiegły media i branżowe profile poświęcone kinu, stając się jednym z najgłośniejszych tematów związanych z polskim filmem. Zainteresowanie wynika również z pozycji samego reżysera, którego dotychczasowa filmografia konsekwentnie łączy kino autorskie z szerokim odbiorem publiczności. Każda kolejna produkcja jest więc odbierana jako ważny sygnał dotyczący kierunku, w jakim zmierza współczesna polska kinematografia.
„Balladyna” pozostaje na horyzoncie
Zapowiedź filmu o siatkarzach nie oznacza porzucenia innych planów twórczych. Wśród projektów związanych z Janem Komasą nadal znajduje się „Balladyna”, o której reżyser wspomina jako o przedsięwzięciu pozostającym w przygotowaniu. Obecność tego tytułu pokazuje, że jego zainteresowania obejmują zarówno współczesne historie inspirowane rzeczywistością, jak i reinterpretacje klasyki polskiej literatury.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zestawienie tych dwóch kierunków, sportowego filmu o siatkarzach i planowanej „Balladyny”, dobrze oddaje obecny moment kariery Komasy. Po doświadczeniach zdobytych przy zagranicznych produkcjach reżyser wraca do Polski z kilkoma równolegle rozwijanymi pomysłami, łączącymi różne gatunki i odmienne sposoby opowiadania. To właśnie ten powrót, a nie tylko sam temat nowego filmu, wydaje się dziś najważniejszą wiadomością dla widzów śledzących jego twórczość.